środa, 7 września 2016

Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Tajlandia

Cześć! Dawno mnie tu nie było, ale nie miałam czasu przez naukę, teraz jednak mam luźne lekcje i piszę dla Was posty, kiedy są naprawdę nudne!
Dziś przychodzę do Was z recenzją! A więc:
Zapraszam do czytania!

Zamiast upinać welon i iść do ołtarza, Georgia spędza swój wielki dzień zastanawiając się, dlaczego jej ślub diabli wzięli.
Za radą przyjaciółki sporządza listę rzeczy, które chciałaby zrobić, zanim umrze. Następnie pakuje plecak i rusza w podróż do Tajlandii.
Los jednak bywa złośliwy. Georgia oczekuje oszałamiającej przygody, a natrafia na niekoniecznie miłe widoki, dziwne zapachy i liczne pułapki, jakie czekają na niedoświadczonych obieżyświatów.
Książka podobała mi się już od samego początku. Pierwsze strony zazwyczaj są nudne, ale w tej tak nie było. Naprawdę zaciekawiła mnie ta powieść :)
Biuro Podróży Samotnych Serc, to świetna książka.
Nie jest przepełniona samą radością, towarzyszy jej czasami smutek i oczywiście przygody. Powieść jest pełna różnych zdarzeń i zachwycających opisów przyrody oraz różnych zabytków.

Autorka miała dobry pomysł na fabułę, jest naprawdę oryginalny i pierwszy raz czytałam taką historię. 
A jeśli jesteśmy przy temacie fabuły, muszę stwierdzić, że było zaskakujące. Kiedy czytałam ostatnie rozdziały, to naprawdę nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń.

Bohaterka zmieniła się ze słabej i zrozpaczonej, na silną i odważną kobietę. Próbuje ryzykownych rzeczy i cieszy się tym.
Próbuje życia, nie ogranicza się.

W jej przygodzie nie brakuje oczywiście mężczyzn- jeden ją zostawił, drugi namieszał w życiu, a trzeci? Tego przekonamy się dopiero w następnej części.
Bardzo podobały mi się tytuły rozdziałów, nie spotkałam się jeszcze z czymś podobnym.
Druk był przejrzysty i przystosowany do szybkiego czytania. Litery są w miarę duże.

W książce nie podobały mi się dwie rzeczy. Pierwsza to okładka, a raczej postać na niej, która ma okropnie wydłużoną rękę. Drugą rzeczą jest to, że w niektórych przypadkach bohaterzy mnie irytowali.

Podsumowując Biuro Podróży Samotnych Serc, to lekka powieść o szukaniu siebie, przygodach i miłości.
Ma przyjemny klimat i cudowne opisy przyrody. Katy Colins zabiera nas w miejsca, o których nie mieliśmy pojęcia, kiedy czytałam tę książkę, czułam się jakbym uczestniczyła w zwiedzaniu Tajlandii.
Z ręką na sercu mogę ją Wam polecić i jeśli będziecie mieli możliwość jej kupienia, to zróbcie to bez zastanowienia :)
Tytuł: Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Tajlandia
Autor: Katy Colins
Tłumacz: Elżbieta Regulska-Chlebowska
Ilość stron: 301
Wydawnictwo: HarperCollins Polska 
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Moja ocena: 9/10
Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji!
I życzę Ci zaczytanych chwil!

6 komentarzy :

  1. Kocham podróżować i kocham książki, w których się podróżuje ! Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i musisz to przeczytać! :)

      Usuń
  2. Chciałabym tak spakować plecak i gdzieś pojechać... polecieć... :) Tak po prostu coś ze sobą zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też chciałaby.
      Ale kto wie? Może życie przyniesie nam taką przygodę :)

      Usuń
  3. Lubię takie książki, więc chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad tą książką, ale po twojej recenzji wiem, że trafia na moją listę :)

    www.worldbysabina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie naprawdę przeogromna motywacja.
Tak, to właśnie dzięki Tobie nadal tu jestem i chcę tworzyć jeszcze więcej <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.