wtorek, 27 marca 2018

Przedsmak zła

Cześć, po długiej przerwie wracam i mam nadzieję, że znajdę czas i już nie ucieknę z blogosfery.
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki Przedsmak zła. Już na wstępie wspomnę, że to naprawdę dobra powieść.
Alex Kava powraca z prequelem fenomenalnej serii o Maggie O'Dell- agentce FBI specjalizującej się w tworzeniu profili seryjnych morderców.
W Przedsmaku zła O'Dell musi stawić czoło psychopatycznemu Albertowi Stucky. Sprawa komplikuje się, gdy Stucky postanawia wciągnąć ją w grę, w której zatrze się granica między myśliwym a zwierzyną.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale muszę przyznać, że naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła i spodobała mi się jej wyobraźnia.

Powieść jest znakomicie napisana  i nawet gdybym chciała nie mam się do czego "przyczepić". Fabuła jest oryginalna i momentami naprawdę brutalna. Tekst nie zawiera niepotrzebnych zwrotów akcji, opisów czy zbędnych bohaterów. Alex naprawdę dobrze rozplanowała tę historię od początku aż do samego końca. Książka jest dynamiczna i nie zawiera bezcelowych wstępów do głównego wydarzenia.

Poza brutalnością możemy poznać delikatną stronę powieści. Autorka ukazała główną bohaterkę nie tylko jako silną, niezależną i niczego nie bojącą się kobietę, ale zaprezentowała nam agentkę O'Dell jako kobietę pochłoniętą pracą- naprawdę niebezpieczną i osobę odsuwającą się od swoich najbliższych. Możemy zauważyć, że tak stresująca praca odbija się również na psychice bohaterki.
Niemniej jednak podziwiam dążenie do celu agentki O'Dell i uważam, że jest postacią, którą czytelnik bardzo szybko może polubić.

Na plus jest również zastosowanie przez autorkę narracji z perspektywy kilku bohaterów. Możemy poznać myśli agentki, zabójcy i ofiary.
Tok myślenia zabójcy jest naprawdę zwariowany i brutalny. A jego osoba jest ułożona i skrupulatna.
Rozumowanie tej osoby nierzadko może przyprawić czytelnika o dreszcze. 

Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę, ponieważ jej akcja to istny emocjonalny rollercoaster. Szybkie zwroty akcji, zdarzenia pełne napięcia, tajemnice, niebezpieczeństwo i wyścig dobra ze złem. Możemy zauważyć również nękanie.
Czego chcieć więcej? Według mnie to naprawdę dobra książka, od której trudno się oderwać.

Podsumowując, według mnie Przedsmak zła to naprawdę dobry początek serii. Myślę, że każdy czytelnik kryminałów powinien sięgnąć po tę pozycję. Książka trzyma w napięciu aż do samego końca, a historia jest nieprzewidywalna i pełna akcji.
Nie rozpisuję się w tej recenzji, ponieważ jedyne co mam Wam do przekazania jest to żebyście jak najszybciej sięgnęli po tę powieść.
Jestem pewna, że na mojej półce zagości niedługo cała seria o agentce O'Dell.
Tytuł: Przedsmak złą
Autor: Alex Kava
Tłumacz: Katarzyna Ciążyńska
Ilość stron: 335
Gatunek: thriller, kryminał
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 9/10
5

środa, 7 marca 2018

Przedsmak zła- Alex Kava

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam troszkę przybliżyć książkę Przedsmak zła oraz nowe wydanie Dotyku zła autorstwa Alexa Kavy. Z sześciu pierwszych rozdziałów, które przeczytałam książka wydaję się naprawdę dobra i przyznam szczerze, że mnie zaciekawiła! :)
O czym jest Przedsmak zła?
Alex Kava powraca z prequelem fenomenalnej serii o Maggie O'Dell- agentce FBI specjalizującej się w tworzeniu profili seryjnych morderców.
W Przedsmaku zła O'Dell musi stawić czoło psychopatycznemu Albertowi Stucky. Sprawa komplikuje się, gdy Stucky postanawia wciągnąć ją w grę, w której zatrze się granica między myśliwym a zwierzyną.

Wydaje się naprawdę ciekawe, prawda? Ja dostałam 6 rozdziałów i przyznam się, że jestem naprawdę zaciekawiona dalszą historią.

Teraz krótko przybliżę Wam książkę Dotyk zła :) Bo jak już mówiłam, wydawnictwo planuję wydać tę część w nowym wydaniu.
Kiedy seryjny morderca Ronald Jeffreys został skazany na śmierć i stracony, mieszkańcy Platte City odetchnęli z ulgą. Jednak trzy miesiące później znaleziono ciało kolejnej ofiary. Dziesięcioletni chłopiec zginął w taki sam sposób, w jaki zabijał Jeffreys. Koszmar powrócił ze zdwojoną siłą. Śledztwo w tej sprawie prowadzi szeryf Nick Morelli. Pomaga mu młoda agentka FBI Maggie O'Dell, wybitna specjalistka od tworzenia profili psychologicznych seryjnych morderców. Rozpoczyna się dramatyczna gra z czasem. Ginie następny chłopiec, a siostrzeniec szeryfa zostaje porwany. Dochodzenie komplikuje się, każdy kolejny trop prowadzi donikąd. Jedyna wiarygodna poszlaka jest zbyt przerażająca, by w nią wierzyć...

W serii ukazały się również:
Dotyk zła
W ułamku sekundy
Łowca dusz
Granice szaleństwa
Zło konieczne
Zabójczy wirus
Czarny Piątek
Kolekcjoner
Śmiertelne napięcie
Płomienie śmierci
Ostateczny cel

Polecam również zakupić pakiet z książką i gadżetami na stronie  www.alex-kava.pl :) Naprawdę warto!

Krótki, szybki wpis, ale obiecuję, że już niedługo do Was wracam! <3
4

środa, 14 lutego 2018

4 książki z wątkiem miłosnym

Cześć! Z okazji tego, że jest dzisiaj 14 luty, czyli słynne święto zakochanych, chciałabym polecić Wam 4 książki z wątkiem miłosnym w roli głównej :)
Wiem, że większa część czytelników lubi krótkie i zwięzłe posty, więc zamiast wrzucać Wam długie opisy fabuły poszczególnych książek, podrzucę Wam link do opisu każdej z nich :)
 Seria Lato koloru wiśni
Tę serię będę polecać zawsze i w każdej sytuacji, uwielbiam ją. Ironia, humor i przede wszystkim miłość- to na tym głównie opiera się seria. Duologia pokazuje miłosną historię w naprawdę zabawny sposób. Niemniej jednak możemy się z niej czegoś nauczyć i uronić łzy smutku, ponieważ historia nie opiera się tylko na rozśmieszeniu czytelnika. Myślę, że dwa wieczory wystarczą na przeczytanie całego cyklu, ponieważ pochłania się go w ekspresowym tempie, a czytelnik może zżyć się z bohaterami już od pierwszych stron.
(Opis)
Tamte dni, tamte noce
Tym razem coś innego, bo miłość nie zawsze jest między kobietą a mężczyzną. Książka ukazuje nam uczucie pomiędzy dwoma mężczyznami, to relacja intensywna i silna. Zostały ukazane w niej różne typy uczuć: obojętność, pożądanie, aż po tęsknotę i złość. Powieść jest tak dobrze napisana i złożona, że po zakończeniu historii czytelnik czuje kilka emocji na raz: jest zachwycony historią, ale jednocześnie zły, że to już koniec i tęskni za losami Elio i Olivera. 
To poetycka i głęboko sięgająca powieść, która złamie serce niejednej osobie. To książka dla marzycieli. 
(Opis)
Promyczek
Już kolejny raz polecam tę książkę, ale naprawdę trudno jest mi o niej nie wspomnieć, to naprawdę dobra powieść.
To historia o miłości, która jest pełna sprzecznych uczuć, niespodziewanych zdarzeń i tajemnic. Jest pełna ciepła i wzruszenia. Od tej powieści nie można się oderwać, a miłość pod koniec tej historii jest tak intensywna i smutna, że trudno nie uronić łez. Przyznam się, ze ja końcówkę książki musiałam czytać z krótkimi przerwami. 
Czyta się ją naprawdę szybko, myślę, że te 600 stron bez pośpiechu można pochłonąć w jeden lub dwa dni. To naprawdę świetna powieść o  chorobie, miłości i przyjaźni.
(Opis)
Chłopak, który chciał zacząć od nowa
Jako czwartą książkę chciałabym polecić coś lekkiego i niezobowiązującego. Ta książka nadaje się idealnie. Jest to naprawdę świetny romans, spójny i przyjemny, ukazujący naprawdę ciepłą i uroczą  miłość pomiędzy dwoma osobami. Poza tym książkę czyta się bardzo szybko, nie zauważając tego. 
Wydaje się, że to przeciętny romans z super szczęśliwą historią. Tak nie jest, powieść ukazuje realia osoby z trudną przeszłością. Czy taka osoba może zacząć swoje życie na nowo, z całkowicie czystą kartą? Czy miłość z taką osobą jest bezpieczna? I czy przede wszystkim przetrwa?
Polecam ją nie tylko dlatego, że jest to książka na jeden wieczór, ale również dlatego, że poprzez tę historię możemy nauczyć się i zacząć inaczej postrzegać osoby z trudną i zawikłaną przeszłością.
(Opis)

A Wy jakie książki z miłosnym wątkiem polecacie? Jak spędzacie tegoroczne Walentynki? :) 

Zaczytanych chwil kochani!

46

poniedziałek, 12 lutego 2018

Plany czytelnicze na rok 2018 i podsumowanie stycznia

Cześć! Ostatnio mam chęć dzielić się z Wami prawie wszystkim i właśnie takim sposobem przygotowałam post z planami czytelniczymi na ten rok :)
W tym roku postanowiłam nie narzucać sobie tego co mam czytać. Chciałabym sięgać tylko po to na co naprawdę mam ochotę. Dlatego też w 2018 nie układam czytelniczego wyzwania, tak jak przez dwa poprzednie lata.
Oczywiście jeśli chcecie to mogę ułożyć wyzwanie tylko dla Was :)

Jedynym wyzwaniem z mojej strony jest czytanie większej ilości ambitniejszej literatury. Oczywiście nie rezygnuję z młodzieżówek, romansów i lekkich obyczajówek. Nadal będę czytać te gatunki, ale chciałabym między nimi umieścić troszkę klasyki i książek, które naprawdę wymagają myślenia od czytelnika.
Chciałabym również przeczytać w tym roku wszystkie lektury jakie powinnam, do końca, bez wyjątku.
Więc w tym roku w etykietach nie znajdziecie żadnej listy z książkami, które muszę przeczytać w 2018 :)

Jeśli chodzi o ilość i czas to standardowo biorę udział w wyzwaniu 52 książki w 2018. W tamtym roku udało mi się! Więc mam nadzieję, że i w tym wypełnię zadanie!
Jeśli chodzi o czas na czytanie to niestety zdarzają mi się dni, w których nie czytam nawet jednej strony. Z tego powodu postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu od Tak Czytam, w którym chodzi o to, aby czytać przynajmniej 22 minuty dziennie. Właśnie tyle czasu poświęcamy codziennie na przeglądanie Facebooka, zamieńmy to na czas spędzony z książką :)

W tym roku chciałabym również zaznaczać więcej cytatów podczas czytania danej powieści. A jeśli się uda, to każdy przepisać do notatnika, ponieważ cudownie jest zbierać mnóstwo inspiracji i motywacji w jednym miejscu.
Jeśli chodzi o czytelnicze podsumowanie stycznia to uważam, że w tym miesiącu całkiem dobrze mi poszło :) Przeczytałam 4 książki i jestem zadowolona z tego wyniku, ponieważ styczeń był ciężki pod względem wolnego czasu. 
A mianowicie przeczytałam:
  1. "Confess" Collen Hooveer
  2. "Cudowny chłopak" R. J. Palacio
  3. "Ta chwila" Guillaume Musso
  4. "Tamte dni, tamte noce" Andre Aciman
Już tak bardziej szczegółowo, przeczytałam 1358 stron. Recenzje tych powieści są już w przygotowaniu, więc czekajcie! Najlepszą książką jest Cudowny chłopak, a najgorszej w tym miesiącu na szczęście nie ma.

Zaczytanych chwil kochani!
42

niedziela, 28 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017

Cześć! Nareszcie zebrałam się do napisania podsumowania tamtego roku :) Z chęcią zapoznam się również z Waszymi podsumowaniami, więc proszę o linki w komentarzach.
W 2017 roku przeczytałam około 61 książek, bardzo możliwe, że było ich więcej, ale niestety w ostatnich miesiącach roku nie miałam czasu i chęci na czytanie, więc notowanie tego co udało mi się przeczytać szło opornie. 
Przejdźmy do tego, co dokładnie udało mi się przeczytać :)

  1. "Biblioteka dusz" Ransom Riggs 
  2. "To, co nas dzieli" Anna McPartlin (recenzja)
  3. "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" Kirsty Moseley (recenzja)
  4. "Lato koloru wiśni" Carina Bartsch (recenzja)
  5. "Zima koloru turkusu" Carina Bartsch
  6. "Arsen" Mia Asher 
  7. "Zdobyć Rosie. Początek gry" Kirsty Moseley (recenzja)
  8. "Zdobyć Rosie. Czas próby" Kirsty Moseley (recenzja)
  9. "Simon oraz inni homo sapiens" Becky Albertalli
  10. "Real" Katy Evans
  11. "Kasacja" Remigiusz Mróz 
  12. "Zaginięcie" Remigiusz Mróz
  13. "Prokurator" Paulina Świst
  14. "Na krawędzi wszystkiego" Jeff Giles 
  15. "#niewidzialna" Sharon Huss Roat (recenzja)
  16. "Ludzie bezdomni" Stefan Żeromski 
  17. "Zachód słońca w Central Parku" Sarah Morgan (recenzja)
  18. "Consolation" Corinne Michaels (recenzja)
  19. "Siedem minut po północy" Patrick Ness
  20. "Debiutant" SJ Hooks (recenzja)
  21. "Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso
  22. "Indeks szczęścia Juniper Lemon" Julie Israel (recenzja)
  23. "Baśnie osobliwe" Ransom Riggs
  24. "Rozjemca" Brandon Snderson
  25. "Wzgórze Niezapominajek" Anna Bichalska (recenzja)
  26. "Illuminae" Jay Kristoff, Amie Kaufman
  27. "Chłopak, który o mnie walczył" Kirsty Moseley (recenzja)
  28. "Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo (recenzja)
  29. "Lokatorka" JP Dalaney
  30. "Pamiętnik" Nicholas Sparks
  31. "Listonosz" Charles Bukowski
  32. "Mleko i miód" Rupi Kaur
  33. "Ostatnie życzenie" Andrzej Sapkowski 
  34. "Nic do stracenia. Wreszcie wolni" Kirsty Moseley (recenzja)
  35. "Czerwień rubinu" Kerstin Gier
  36. "13 powodów" Jay  Asher
  37. "Nic do stracenia. Początek" Kirsty Moseley (recenzja)
  38. "Lato Eden" Liz Flanagan
  39. "Eccedentesiast" Łukasz Skotniczny (recenzja)
  40. "Księżna Margaret" Danielle Dutton (recenzja)
  41. "Althea i  Oliver" Cristina Moracho
  42. "Córeczka" Anna Snoekstra (recenzja
  43. "Ugly love" Colleen Hoover
  44. "Fantastyczny Pan Lis" Roald Dahl
  45. "Miasto cieni" Ransom Riggs 
  46. "Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie" Katy Colins (recenzja)
  47. "Kamizelka" Bolesław Prus
  48. "Osobliwy Dom Pani Peregrine" Ransom Riggs
  49. "Całkiem obcy człowiek" Rebecca Stead 
  50. "Ostatnia spowiedź. Tom 1" Nina Reichter
  51. "Ogień i woda" Victoria Scott (recenzja)
  52. "Maybe Someday" Colleen Hoover
  53. "Playlist for the Dead. Posłuchaj a zrozumiesz" Michelle Falkoff (recenzja)
  54. "Kamień i sól" Victoria Scott (recenzja)
  55. "Konrad Wallenrod" Adam Mickiewicz
  56. "Miasteczko Darkmord: Shane Hegarty
  57. "Zaklęta w białą sarnę" Anna Elsa
  58. "Do wszystkich chłopców, których kochałam" Jenny Han
  59. "Milion cudownych listów" Jodi Ann Bickley 
  60. "Promyczek" Kim Holden 
  61. "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery 
Uff, wszystko spisałam! :) 
Jeśli chodzi o wyzwania na rok 2017, to niestety wykonałam tylko 16 zadań z 26, a Gra w kolory po kilku miesiącach odeszła w niepamięć. 

W tamtym roku dodałam 47 postów, co nie całkiem mnie zadowala. Przyznam się po cichu, że jestem sobą zawiedziona. Jednak mogę obiecać, że w tym roku postaram się dużo bardziej.
Co tu więcej pisać, hm? Mam nadzieję, że 2018 będzie troszkę lepszy, choć biorąc pod uwagę mój wolny czas w 2017 roku to i tak było dobrze :) 
Zaczytanych chwil kochani!
27

wtorek, 9 stycznia 2018

Zostać Panią Parrish

Cześć! Ostatnio nie mam czasu dla Was pisać, mam przez to dość nieciekawy humor. Na szczęście już niedługo będę miała ferie i zaplanowane posty pojawią się na blogu :)
Dzisiaj zapraszam Was na krótką recenzję książki Zostać Panią Parrish.
Amber Petterson uważa, że jest stworzona do życia w luksusie. Ma wybujałe ambicje, zero skrupułów i spore zdolności aktorskie. Daphne Parrish ma wszystko, o czym marzy Amber. Bogatego i przystojnego męża, luksusowy dom i udane dzieci. Prowadzi idealne, pozbawione trosk życie. Amber obmyśla plan, jak zająć jej miejsce. Bez skrupułów, krok po kroku wdziera się w życie Parrishów, umiejętnie manipulując wszystkimi członkami rodziny. Prowadzi cyniczną grę, ale musi się spieszyć, bo na jaw mogą wyjść jej sekrety z przeszłości. Nie wie, że sama jest tylko pionkiem i to nie ona rozdaje karty.

Po pierwsze chciałabym poruszyć temat reklamy książki. Napisane jest, że to thriller, choć ja osobiście sądzę, że tej powieści naprawdę do tego daleko. Jest to raczej powieść psychologiczna, w której są ukazane aspekty kryminalne. Myślę, że większość osób, które czytały tę powieść zgodzą się ze mną.

Historię poznajemy z perspektywy dwóch bohaterek. Nie mogę zdradzić Wam fabuły, ale chciałabym napisać, że podczas dalszego czytania coraz lepiej rozumiemy postacie i ich zachowania.
Choć przyznam się szczerze, że żadna z bohaterek nie przypadła mi do gustu. Niestety dość często mocno mnie irytowały, nie zdobyły mojej sympatii, tak jak bohaterowie w większości książek.
Jednak dzięki głównym postaciom powieści i dzięki tej historii mogłam zrozumieć kilka ważnych faktów. W pamięci szczególnie pozostał mi obraz tego do czego jest w stanie posunąć się człowiek, aby spełnić swoje nierzeczywiste cele. Uświadomiłam sobie, że w prawdziwym życiu również mogą żyć takie osoby.

Książka ukazuje jak pieniądze mogą zawładnąć człowiekiem i co taka osoba potrafi zrobić, by je posiadać. Jednak nadal nie zwiększa to mojej oceny, Jest to dla mnie książka do pochłonięcia w jeden wieczór i zapomnienia.

Nie podobało mi się przesycenie historii nierealnymi i niezrozumiałymi zdarzeniami. Dlaczego autorka nie usunęła tego problemu i nie dodała do książki więcej wątków kryminalnych? Byłoby o niebo lepiej :)
Fakt, książkę czyta się naprawdę szybko i jest to dość pochłaniająca historia, ale czy to wystarczy, aby zachęcić Was do jej przeczytania?
Fabuła jest prosta, częściowo lekko nużąca, ale nie zmienia to faktu, że powieść wciąga. Czytelnik jest ciekawy co będzie z Amber.
Jednak pomimo poprawności nadal brakuje mi czegoś w tej książce. Niestety mam co do niej mieszane uczucia, ale może Wam się spodoba.
W związku z tym nie odradzam, ale i nie polecam Zostać Panią Parrish. Jeśli macie ochotę to śmiało próbujcie twórczości Liv Constantine. Dla mnie jest to zbyt nijaka powieść.

Tytuł: Zostać Panią Parrish
Autor: Liv Constantine
Tłumacz: Maria Brzezicka 
Ilość stron: 384
Gatunek: thriller, kryminał
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 4/10

Zaczytanych chwil!
10

piątek, 22 grudnia 2017

Raz na zawsze

Cześć! Przez obowiązki nie mam czasu pisać, a co najgorsze- czytać. Jednak dziś znalazłam troszeczkę czasu i przychodzę aby podzielić się z Wami opinią o książce Sarah Dessen :) Dziś wyjątkowo krótka recenzja, ale historia również taka była i nie udało mi się nic więcej napisać.
Louna, córka wziętej konsultantki ślubnej Natalie Barrett, widziała już ceremonie w każdych dekoracjach: na plaży, w zabytkowych rezydencjach, w eleganckich hotelach i ogrodach. Być może dlatego ma tak sceptyczny stosunek do happy endów, wszystkich tych "żyli długo i szczęśliwie"- zwłaszcza, że jej własna historia miłosna zakończyła się tragicznie.
Gdy Louna na jednym z wesel poznaje uroczego i beztroskiego  podrywacza Ambrose'a, trzyma go na dystans. On jednak nie zamierza się poddać, nareszcie bowiem spotkał dziewczynę, na której mu zależy.

Na samym początku chciałabym pochwalić autorkę za poczucie humoru. Żartobliwość w tej powieści naprawdę może poprawić nastrój, poza tym dzięki temu czytanie idzie nam jeszcze szybciej :)

Spodobało mi się również pokazanie pracy konsultantów ślubnych. Ponieważ w Polsce nie jest to zbyt sławny zawód, to książka staje się coraz ciekawsza. Poprzez książkę możemy zobaczyć jak dużo musi zrobić osoba organizująca wesele i że czasami warto jest zatrudnić kogoś kto nam pomoże i zamieni nasz wielki dzień w coś cudownego i idealnie zorganizowanego.

W książce możemy poznać również dwie miłosne historie. Pierwszą- Louny i Ethana, już od samego początku wiemy, że historia tych dwojga skończy się nieszczęśliwie. Druga natomiast dzieje się pomiędzy główną bohaterką a nowo zatrudnionym pracownikiem- Ambrose. I tu już nie mogę Wam zdradzić nic więcej, ponieważ chciałabym abyście przeczytali tę książkę i sami dowiedzieli się co wyniknie z tej miłości i dlaczego ta pierwsza okazała się nieszczęśliwa.
Pomimo tego, że książka przepełniona jest słodkimi sytuacjami i typowymi myślami każdej nastolatki, to czyta się ją naprawdę przyjemnie i czytelnik nie chce przerywać historii.
To powieść na 2-3 godziny :)

Bardzo polubiłam również bohaterów i pomimo tego, że byli dość schematyczni to czytelnik szybko chciał poznać ich lepiej i zżywał się z nimi.
Louna jest bohaterką oschłą i trzymającą się na dystans, choć jeśli ją poznamy wiemy, że w głębi duszy jest to osoba uczuciowa i delikatna. Jeśli mam być szczera to naprawdę ją polubiłam i troszkę się z nią utożsamiam.
Natomiast Ambrose z początku był osobą naprawdę denerwującą i traktował dziewczyny jak przedmiot. Jednak po początkowej fazie irytacji bohater zmienił się i mogłam zrozumieć jego prawdziwe uczucia. Polubiłam go :)

Poza tym chciałabym Was zachęcić do zwrócenia uwagi na Williama, nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę szczerze go polubiłam.
Podsumowując, Raz na zawsze jeśli się zastanowić to książka, która nie uczy nas wielu rzeczy i nie jest wyjątkową powieścią. Jednak jest tak ciepła i uczuciowa, że czytelnik może się wzruszyć i naprawdę wczuć w historię bohaterów. A wątek miłosny jest tak dobrze napisany, że z chęcią zobaczyłabym ekranizację tej powieści.
To przyjemna, ciepła i krótka powieść na jeden wieczór przy ciepłym napoju. Pomimo, że jest to historia, która nie zostaje na długo w pamięci to i tak warto spędzić z nią czas.

Tytuł: Raz na zawsze
Autor: Sarah Dessen
Tłumacz: Katarzyna Makaruk
Ilość stron: 334
Gatunek: literatura obyczajowa, młodzieżowa
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 7-8/10

Zaczytanych chwil!

*Pierwsze zdjęcie jest z grafiki Google, ponieważ przez pogodę nie mogłam wykonać zdjęć. Jednakże zmienię je jak najszybciej :)
16

wtorek, 5 grudnia 2017

Popularne książki, których nie zamierzam przeczytać #2

Cześć! W grudniu chciałabym zasypać Was nowymi postami, ponieważ mam ogromną wenę do ich tworzenia! :)
Na pierwszy ogień leco coś lekkiego, a mianowicie kolejne zestawienie popularnych książek, których nie chcę przeczytać. Jeśli macie ochotę, to zapraszam na pierwszą część- klik.
1."Moja Lady Jane" 
Chyba każdy kojarzy tę książkę, prawda? No właśnie... 
Przed wydaniem tej książki naprawdę chciałam po nią sięgnąć, ale kiedy raptem wybuchł szał na nią, niestety odechciało mi się jej czytać. 
Mam złe doświadczenie z popularnymi książkami, wymagam od takich powieści naprawdę dużo, a  zazwyczaj dostaję zwykłą i bezbarwną historię. 
Nie mówię, że nigdy nie przeczytam tej książki, ale na razie podziękuję :)

2.Cykl "Sherlock Holmes"
Ja naprawdę wiem, że tę serię powinien przeczytać każdy czytelnik. Jestem tego świadoma :P Niestety moja przygoda z Sherlockiem skończyła się na pierwszym tomie, dalej nie mogłam przebrnąć. Zamysł jest naprawdę świetny, ale wykonanie i styl autora niestety mi nie pasuje. 
Zachęcam innych do czytania, ale sama nie będę kontynuować tej serii.

3."Gra o tron"
O tej książce będzie naprawdę krótko, to po prostu nie mój gust czytelniczy. I pomimo zaręczeń znajomych, że nawet jeśli nie czytam książek tego typu to ta i tak na pewno mi się spodoba. 
Nie chcę tego sprawdzać, wolę poświęcić czas na książki, które mnie interesują i wiem, że mi się spodobają. Tej książki na pewno nigdy nie przeczytam, a tym bardziej całej serii :)
4.Trylogia "Delirium"
Słyszałam naprawdę wiele opinii o autorce i o tej serii, niestety większość opinii była negatywna. Wyczytałam, że postacie są wykreowane przeciętnie i są irytujące. A pierwszy tom jest tak nudny, że można przysnąć. To odwiodło mnie od pomysłu kupna książki, w której zamieszczone są od razu trzy tomy! 

5."Buntowniczka z pustyni"
Odstraszył mnie fakt, że jest to fantasy dla młodzieży, nie lubię tego gatunku książek, kiedyś czytałam ich naprawdę dużo i można powiedzieć, że "przejadłam" się nimi. 
Poza tym przeczytałam wiele opinii, że powieść jest nielogiczna i  często występowały powtórzenia danych sytuacji. A bezpodstawny miłosny wątek zniechęcił mnie na dobre!

Podobają się Wam takie luźne posty? A może jeszcze więcej recenzji? :) 

Zaczytanych chwil kochani!
39
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.