niedziela, 30 kwietnia 2017

Czy to prawda, że da się poszerzyć wiedzę z historii poprzez przyjemność?

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z dość krótką i nietypową recenzją, a mianowicie opowiem Wam o książce Księżna Margaret autorstwa Danielle Dutton.
Księżna Margaret jest niebanalną biografią Margaret Cavendish - awangardowej, utalentowanej i nad wyraz niekonwencjonalnej arystokratki, która żyła w XVII wieku. Margaret z zamiłowaniem tworzyła piękne tomiki poezji, eseje, scenariusze feministycznych sztuk teatralnych oraz opowieści typu science fiction. A były to czasu, w których kobieta pisarka nie miała racji bytu.
Ponadto Margaret była damą dworu arystokratycznego pochodzenia.
Księżna Margaret, to powieść, która, choć osadzona w XVII wieku jest nietypowo współczesna.
Więcej zdradzi Wam treść książki i historia Margaret :)

Nie jestem zwolenniczką historii  i jako taka osoba nie byłam pewna czy ta książka przypadnie mi do gustu. Muszę jednak przyznać, że te 200 stron historii księżnej dużo mnie nauczyło i nie zanudziło, co więcej bardzo przyjemnie mi się czytało.
Pomimo, że książka ma niewiele stron możemy poznać dużo zmian, ludzi, obyczajów.

Naprawdę rzadko czytam biografie, jednakże lekki styl i przemienna prezentacja myśli, zachowań i fantazji bardzo przypadły mi do gustu i książkę przeczytałam naprawdę szybko i z przyjemnością.
Plus tej biografii to przede wszystkim osobliwość i nuta fascynacji w tej całej historii.

Książka była przede wszystkim prawdziwa, ponieważ autorka przeplatała historię Margaret, wraz z wojną, arystokracją i rządem.
Autorka dała nam również możliwość poznania różnych miejsc, opisała je w sposób ciekawy i przede wszystkim realistyczny.
Jeśli chodzi o samą główną bohaterkę, to mam co do niej mieszane uczucia. Spodziewałam się u niej kilka innych cech niż posiada. Dostałam kobietę, która pomimo swojego miejsca w hierarchii, spełnia się i nie przejmuję się konsekwencjami, które mogą później nastąpić.
Jednakże momentami denerwowało mnie pesymistyczne podejście bohaterki do niektórych spraw.

Margaret jest jak książka- z pozoru wydaje się niepewna i skryta. Dopiero po napisaniu swoich dzieł zaczyna zaskakiwać. Z całą pewnością muszę jednak przyzna, że jest po prostu wyjątkowa.

Dzieła które wydała Margaret, przyniosły jej sławę, może nie bardzo dużą, ale jednak znaczącą w świecie poetyckim. Z początku jej dzieła nie były zbyt dobrze odbierane, bo przecież kobieta i poezja to coś niedorzecznego!

Podsumowując, Księżna Margaret to przede wszystkim mądra książka, z której możemy się czegoś nauczyć. Książka ta, to literacka fikcja, jednakże odnajdziemy w niej trochę prawdziwego charakteru osobliwej Margaret. Sposób napisania zachęca, więc kiedy zaczniemy czytać "to coś" będzie pchało nas do dalszego czytania, nawet kiedy nie jesteśmy fanami historii. To historia przekazana w lekki i przyjemny sposób. Czytając tę książkę poszerzamy swoją wiedzę poprzez przyjemność.
To pozycja, którą warto przeczytać, chociażby dla poznania historii Maggie.

Tytuł: Księżna Margaret
Autor: Danielle Dutton
Tłumacz: Edyta Świerczyńska
Ilość stron: 200
Gatunek: biografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Moja ocena: 6/10

Zaczytanych chwil!
13

środa, 26 kwietnia 2017

10 pytań do blogera

Cześć!
Naprawdę dawno mnie tu nie było, ale nie miałam czasu na nic innego niż nauka. W tym miesiącu naprawdę mało czytałam, prawie nic nie pisałam na bloga i nie zrobiłam zbyt dużo zdjęć. Naprawdę nad tym ubolewam. 
Jednakże, po złym czasie zawsze nastąpi ten dobry i tak oto przyszłam dziś do Was z postem 10 pytań do blogera. Taki wpis zobaczyłam u Lost In My Books (serdecznie zapraszam!) i stwierdziłam, że na rozgrzewkę przed lawiną postów w przerwie majowej będzie idealny. Nie myślcie, że przez najbliższe dwa tygodnie dam Wam spokój, o nie! Szykuję dużo recenzji, tagów i zdjęć!
Tymczasem zapraszam do czytania :)  
1.Ulubiony gatunek literacki?
Dla mnie jest to przede wszystkim literatura obyczajowa i psychologiczna. Lubię rzeczywistość i zastanawianie się nad wartościami życiowymi. Uwielbiam poznawać nowych bohaterów i wnikać w ich charakter, problemy, myśli. 
Kiedyś odpowiedziałabym, że to właśnie fantastyka jest moim ulubionym gatunkiem, ale naprawdę się zmieniłam i rzadko czytam takie nierealne historie, ale jeśli byłaby to naprawdę dobra fantastyka, to z chęcią przeczytam całą taką serię na raz :) 

2.Czy przy czytaniu jesz albo pijesz?
Nie lubię jeść przy czytaniu, ponieważ nie mogę się skupić. Nie chodzi już o zabrudzenie kartek książki, tylko o rozpraszanie się. Załóżmy, że jem marchewki przy czytaniu i zamiast zatracić się w historii, słyszę tylko dźwięk chrupania. Nie umiem tak! 
Co do picia, lubię mieć coś gorącego pod ręką (najlepiej owocową herbatkę) i od czasu do czasu popijać sobie na ogrzanie się. Poza tym zawsze kiedy czytam moje ręce stają się po jakimś czasie lodowate, naprawdę! I lubię ogrzewać sobie dłonie gorącym kubkiem :)
3.Czy łamiesz grzbiet książki?
Nigdy! Fuj! Według mnie to strasznie brzydko wygląda. Staram się czytać tak, aby grzbiet się nie złamał. Niestety nie zawsze się da i jak już się tak stanie to nie rozpaczam po tym zbyt długo. Dlatego najbardziej lubię książki w twardych oprawach i naprawdę nie przeszkadza mi to, że są wtedy ciężkie i grube. I tak je uwielbiam!
4.Ulubione blogi?
Na pewno Filip w labiryncie książek, uwielbiam tego człowieka! 
Podczytuję również:
I wiele wiele innych świetnych blogów! Niestety wymienianie ich zajęłoby mi naprawdę dużo czasu.

5.Kawa czy herbata?
Niestety nie mogę wybrać tutaj odpowiedzi, bo lubię i kawę i herbatę. 
Jednakże to herbatę piję kilka razy dziennie i najbardziej lubię czarną, aloesową i o smaku jagodowej muffiny, pycha!
Kawę piję raz na jakiś czas, ponieważ nie jest to zdrowe dla mojego organizmu i zębów. Chociaż gdyby zastanowić się dłużej to herbata też, ale chyba troszkę mniej! 

6.Filmy czy seriale?
Zdecydowanie seriale. 
Wcześniej nie oglądałam praktycznie nic, czasami jakiś film albo bajkę. Ostatnio jednak zaczęłam oglądać seriale i muszę przyznać, że naprawdę mnie to wciągnęło. 
Jednakże nie zmienia to faktu, że ekranizacje zajmują naprawdę małą cząstkę mojego życia, bo wolę rozwijać swoje pasje niż siedzieć przed laptopem.

7.Książka, którą teraz czytasz? 
Jest to Althea & Oliver. Ostatnio miałam zastój czytelniczy i chciałam sięgnąć po coś lekkiego i mało ambitnego. Jestem na początku tej powieści, ale wydaje się całkiem przyjemną historią. Poza tym dostałam różę przy zakupie tej książki! 

8.Ulubiony kolor?
Różowy. Naprawdę bardzo lubię ten kolor. Zawsze kiedy gdzieś wychodzę mój ubiór musi mieć coś różowego, kiedy kupuję coś, to daną rzecz wybieram zazwyczaj w kolorze różowym. Nawet na różowe książki zwracam większą uwagę niż na te w ciemnych kolorach. 
Zapytajcie któregoś z moich znajomych, potwierdzą to! :)
9.Czy zaznaczasz przeczytane książki zakładkami czy przypadkowymi papierkami?
Zawsze do książki którą aktualnie czytam dobieram pasującą zakładkę i wkładam znaczniki w środek książki. 
Nie umiem zaznaczyć strony paragonem lub zwykłym świstkiem papieru. Chyba, że są to ekstremalne sytuacje, jak zaczęcie książki po wyjściu z księgarni i nie posiadanie zakładki przy sobie.

10.Twoja ulubiona seria książkowa?
Czytam naprawdę mało serii. Jednakże mam ulubioną duologię, a mianowicie Lato koloru wiśni.
Ta duologia to po prostu cudo!
Książki pełna uczuć i humoru, uwielbiam! Naprawdę musicie to przeczytać, przypilnuje Was!
A recenzję pierwszego tomu znajdziecie tutaj.


To tyle. Uciekam pisać recenzje na kolejne dni ^^
Poza tym czekam aż Filip napisze post z tymi pytaniami!

Zaczytanych chwil kochani!

*Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i zabraniam ich kopiowania oraz udostępniania publicznie bez mojej zgody. 
10

czwartek, 13 kwietnia 2017

Mało znane książki, które warto przeczytać

Hej kochani!
Dawno mnie tu nie było, ale myślę, że nie miałam na to wpływu i po prostu nie mogłam nic dla Was napisać.
Na szczęście już wróciłam! Przynajmniej na czas przerwy świątecznej.
Długo zastanawiałam się co napisać  i stwierdziłam, że chcę trochę porozmawiać o mało znanych książkach, które według mnie naprawdę warto przeczytać.
1."Szkoła latania" Sylwia Trojanowska
Moim zdaniem ta książka, a nawet cała seria zasługuje na dużo większą uwagę.
Powieść wydaje się lekka, ale porusza naprawdę trudne tematy- problemy z odżywianiem, przemoc i problemy rodzinne, Nie zabraknie w niej również miłości, jednakże wątek ten jest tu naprawdę dobry, bo bez trójkąta miłosnego!
Naprawdę mi przykro, że tak dobra historia jest tak mało znana.
Wiem, że większość książkoholików nie lubi polskich autorów, ale uwierzcie mi- oni też mają naprawdę duży potencjał i talent .Wspierajmy ich i czytajmy to co piszą, bo robią to naprawdę dobrze.
(Recenzja)
                                             
2."Tam gdzie spadają anioły" Dorota Terakowska
Ponownie książka polskiej autorki, ale czemu by nie, skoro piszą tak dobrze, prawda?
Czy nie warto jest przeczytać powieść o dziewczynce, która straciła swojego Anioła Stróża?
Historia, którą napisała Pani Dorota jest naprawdę wzruszająca i łapiąca za serce.
Ja tę powieść przeczytałam w jeden dzień-  to naprawdę wciągająca książka.
Powtórzę się, ale naprawdę warto czytać prace polskich pisarzy.
3."Przyrzeczeni" Beth Fantaskey
Jeśli lubisz miłosne historie o wampirach, to nie wiem dlaczego tego jeszcze nie przeczytałeś!
Osobiście nie lubię takich książek i rzadko sięgam po fantastykę, ale kiedy zaczęłam czytać tę powieść to się zakochałam. Bohaterowie, wątek, wydarzenia- wszystko było naprawdę świetnie przedstawione.
Natrętny, irytujący lecz nieziemsko przystojny wampirzy książę- czego chcieć więcej?
4."Inne zasady lata" Benjamin Alire Saenz
Ta powieść jest jedną z moich ulubionych. Naprawdę rzadko słyszę żeby ktoś ją znał. Szkoda, bo o tej książce mogłabym rozmawiać godzinami.
Autor porusza tematy orientacji, wolności, przyjaźni i miłości.
Powieść jest delikatna i moim zdaniem bardzo inspirująca. Poza tym ma tyle cudownych cytatów, że trzeba ją przeczytać chociażby dlatego.
5."Pamiętnik narkomanki" Barbara Rosiek
Szczerze? Naprawdę nie lubię tej książki.
Jednakże nie zmienia to faktu, że uważam iż każdy powinien ją przeczytać.
Według mnie to naprawdę mocna powieść, która daje do myślenia, często nawet je zmienia.
Z tą historią powinien zapoznać się każdy chociażby dlatego, żeby nie popełnić takiego samego błędu co główna bohaterka książki.

Co sądzicie o takich postach?
Podobny wpis możecie przeczytać tutaj.
Jutro będę przygotowywać dla Was posty i mam do Was pytanie.
Chcielibyście recenzję, tag czy post około-książkowy?
Zaczytanych chwil kochani!
45

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Córeczka

Cześć :) Dziś przychodzę do Was z recenzją książki Anny Snoekstra, a mianowicie Córeczka
Nie przedłużając, zapraszam do czytania.
Dziś troszkę inna recenzja, ponieważ nie wiem co sądzić o tej książce.
Kilka lat żyła na ulicy. Przyłapana na kradzieży, wykorzystuje podobieństwo do zaginionej Rebeki Winter i kradnie jej tożsamość. Świetnie odnajduję się w roli kochającej córki i siostry. Śpi w łóżku Rebeki, nosi jej ubrania, żyje cudzym życiem. Jednak przy okazji odkrywa coraz więcej ponurych sekretów na pozór idealnej rodziny. Zbyt późno zrozumie, że nie tylko ona jest pozbawioną skrupułów oszustką, a zniknięcie Rebeki ma drugie dno, którego lepiej było nie poznawać. 
(Opis zapożyczyłam od lubimyczytac.pl, bo po szkole nie mam siły myśleć nad opisaniem fabuły).

Zacznę od plusów tej książki.
Powieść została napisana w prosty, ciekawy sposób, który ułatwia nam szybkie czytanie. Autorka nie dopisywała zbytecznych tekstów. Opowieść jest pisana w dwóch czasach- przeszłym, czyli w czasie zaginięcia Rebeki i teraźniejszym, w którym bohaterka skradła tożsamość.

Plusem jest również  nastrój, który stworzyła autorka. Przez całą powieść zastanawiamy się co w historii tej rodziny jest nie tak- czy bohaterowie są psychicznie chorzy, a może to efekt molestowania? Autorka wzbudza w nas lęk.
Jest to naprawdę duży plus tej powieści.

Dużym plusem jest również zakończenie, które jest naprawdę zaskakujące. Po odłożeniu książki przez jakiś czas nie wiedziałam co ze sobą zrobić, naprawdę! 

Zaletą jest również okładka, która naprawdę przyciąga wzrok i jest bardzo tajemnicza! Jest też w świetnej kolorystyce. Bardzo mi się podoba!
No to teraz minusy!
Pierwszym minusem jest podszywanie się pod Rebekę. Przecież to widome, że własna matka pozna swoją córkę. Trudno było uwierzyć, że nie pozna, ponieważ bohaterka ma inny głos, czy znaki szczególne. 

Nie podobało mi się również niedopracowanie A. Snoekstra nie dopracowała kilku  naprawdę ważnych szczegółów i czytelnik sam musi łączyć sobie fakty i domyślać się niektórych rzeczy.
Dostajemy strzępki informacji i nic nie wiemy o głównej bohaterce. Wiecie co? Ja nawet nie wiem jakie jest jej prawdziwe imię. 
Jako książkoholik wiem, że nikomu się to nie spodoba.

Muszę przyznać, że jest to powieść o której nie mam pojęcia co więcej napisać. Historia była świetna, ale wykonanie mocno przeciętne, Książkę przeczytałam naprawdę szybko, jednakże poza zakończeniem nie dostałam nic zaskakującego.
Podsumowując, Córeczka to przeciętna powieść, którą szybko się zapomni. Jest to książka na jeden wieczór. Historia naprawdę dobra, ale niedopracowana. 
Jednakże jeśli nie czytasz kryminałów, to na pewno Ci się spodoba, bo jest to niewymagająca i dość lekka powieść.
Z przykrością muszę przyznać, że jest tylko troszkę lepsza od Dziewczyny z pociągu.
 

Tytuł: Córeczka
Autor: Anna Snoekstra
Tłumacz: Dorota Stadnik
Ilość stron: 272
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller 
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 6/10

Zaczytanych chwil!
8
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.