sobota, 25 marca 2017

Życie typowego książkoholika #1

Cześć! Dzisiaj post dotyczący nas- książhoholików. Postanowiłam w lekko zabawny, ale i trochę prawdziwy sposób pokazać jak wygląda życie normalnego człowieka, a jak typowego książhoholika :)
Jeśli post się Wam spodoba, to oczywiście zrobię następną część, bo tego jest naprawdę dużo!
1.Sen
Nigdy nie śpimy jak normalny człowiek. Prawie zawsze cierpimy na bezsenność. To zjawisko towarzyszy nam naprawdę często, głównie z tych trzech powodów:
  • Czytamy świetną książkę, od której nie potrafimy się oderwać i chociaż już świta, a oczy nam łzawią to i tak za wszelką cenę musimy poznać zakończenie tej historii.
  • Przeczytaliśmy fenomenalną książkę i nie możemy przestać o niej myśleć. Całą noc zastanawiamy się czy przeczytać powieść jeszcze raz lub szukamy na internecie eliksiru, który wymaże ją nam z pamięci i da spokojnie spać. 
  • Skończyliśmy pierwszy tom cudownej serii i nie mamy kolejnej części. A może by tak obrabować empik w nocy i czytać dalej?
2.Zakupy 
Nasze zakupy ograniczają się do kupienia jedzenia i kilku pudełek herbaty na zapas. Resztę wydajemy na książki. Kupujemy je nałogowo i hurtowo. Nawet kiedy nasz portfel płacze, my i tak wolimy wydać pieniądze na książkę niż na naprawdę potrzebną rzecz.
A nasze wymówki wyglądają tak:
  • "Bo była promocja, ale powstrzymałam się i kupiłam tylko 10 książek. Jesteś ze mnie dumny?"
  • "Żal było nie wziąć tej książki, leżała taka samotna i smutna."
  • "Ta książka jest naprawdę trudno dostępna, a ja wynalazłam ją za niecałe 10 złotych! Musiałam ją wziąć!"
Natomiast kiedy wychodzimy z księgarni wyglądamy tak:
3.Spędzanie czasu w internecie
Potrafimy godzinami siedzieć przy laptopie i przeglądać internet. Ale co takiego ważnego tam robimy? A no to:
  • Szukamy książek-  nawet jeśli nie mamy pieniędzy musimy szukać okazji i ciekawych nowości.
  • Recenzujemy książki- jeśli dołączyliśmy do blogosfery, to spędzamy na tej czynności naprawdę dużo czasu.
  • Czytamy o książkach- potrafimy godzinami przeglądać blogi, na których znajdujemy ciekawe recenzje, tagi, wyzwania, zdobycze i wiele, wiele innych.

                                                 
4.Rodzina, przyjaciele, znajomi, wrogowie.
Mamy cztery typy znajomych, a konkretnie:
  • Rodzina- czyli osoba, z którą dzielisz się książkami, rozmawiasz z nią o książkach nawet cały dzień i oczywiście jest osobą z którą wspólnie hejtujecie książki i czytające osoby, których nie lubicie. Posiadacie naprawdę dużo tych samych ulubionych książek, a zamiast normalnego prezentu urodzinowego dostajecie od siebie książki i zakładki. Po jakimś czasie taka osoba nie jest już tylko Twoim przyjacielem, to już rodzina. Taki przyjaciel to skarb! (To o Tobie Filip)
  • Przyjaciel- osoba, z którą wymieniasz się książkami i o nich rozmawiasz. Czasami jako prezenty wręczacie sobie książki. Jednakże, nie toczycie ze sobą zaciętych kłótni i rozmów o znienawidzonych osobach i książkach i to już wyklucza Was do zostania rodziną.
  • Znajomy- to osoba, której kiedyś pożyczyłeś książkę, a ten osobnik oddał Ci ją zniszczoną i nie przyznał się do tego! To już jest niestety znajomy, bo nie jest szczery i nie możesz mu zaufać.
  • Wróg- czyli osoba, która nie lubi Twojej ulubionej powieści i czyta całkiem co innego niż Ty. Taka osoba nie oddała Ci również Twojej książki o którą dopominasz się już ponad rok i udaje, że nie wie o co chodzi.
Tak chciałbyś potraktować ostatnią z wymienionych osób:
A tak traktujesz dwie pierwsze z wymienionych osób, kiedy je zobaczysz:
5.Wygląd pokoju.
Pokój normalnej osoby wygląda zazwyczaj tak:
A nasze pokoje prezentują się tak:
Oczywiście książki leżą jeszcze w kuchni, salonie, na korytarzu i w łazience. A jakby inaczej, hm?

Co myślicie o takich postach? W komentarzu napiszcie co o tym sądzicie, a ja z chęcią napiszę dla Was drugą część tego postu :)
Niektóre fakty są bardzo prawdziwe, prawda? 
Tymczasem życzę Wam:
 Zaczytanych chwil kochani!

*Gify są z grafiki google.

33 komentarze :

  1. Twój post jest świetny! I taki prawdziwy!
    Moim wrogiem jest pewna osoba, której pożyczyłam książkę i wróciła w opłakanym stanie. To była moja ulubiona powieść. Nawet "przepraszam" nie usłyszałam. I nawet się nie spodobało! Ból i rozpacz.
    Wszystkie te sytuacje opisywały mnie! Dosłownie!
    Ostatnio była taka sytuacja:
    Moja mama: Kupiłaś cukier?
    Ja: Zapomniałam.
    Mama: A ile książek kupiłaś?
    Ja: Tylko siedem!
    Mama: Można było się tego spodziewać.
    Mama mnie rozumie!
    Czekam na kolejne takie posty :D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post się podoba! To naprawdę dobra motywacja do dalszego pisania :)
      A właśnie, kupiłaś w końcu ten cukier czy nie słodzisz już herbaty? :P
      I jejku, masz idealny przykład wroga! Ale nie martw się, ja też mam takiego osobnika :P

      Usuń
  2. U mnie do całej listy należy jeszcze dopisać seriale, szczególnie jeśli chodzi o sprawy związane ze snem. Już kilka razy zdarzyło mi się nie pójść spać, bo serial tak wciągnął, że musiałam obejrzeć jak najwięcej. To już chyba nie jest normalne, prawda :D ? Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dopisać i seriale, ale nie każdy książkoholik je ogląda i nie wszystkie seriale mają powiązanie z książką.
      Oj nie! To już nałóg! :P

      Usuń
  3. Dobry post z poczuciem humoru-idealne. Też kocham książki, jednak jestem bardziej filmo- i serialoholikiem. Też przeżywam wszystkie historie i nie mogę spać po nocach ahh..
    Serdecznie zapraszam na bloga, każdy komentarz jest dla mnie bardzo waży <3
    http://blue-light-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie seriale polecasz? Bo czasami lubię sobie coś obejrzeć :)
      Cieszę się, że post się spodobał ^^

      Usuń
  4. Fajny post 😊 Zmieniłabym tylko wroga i nazwała nią osobę, która (o zgrozo!) nie czyta W OGÓLE!! 😊
    Pozdrawiam serdecznie.

    http://cojaczytuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osoba, która nie czyta to nie wróg, bo nic nam nie szkodzi. Nieczytające osoby, to po prostu zwyczajni, szarzy ludzie, nie to co mole książkowe- szalone z nas osoby :P

      Usuń
  5. Moja matka nigdy nie rozumie, jak mogę kupować książki, skro je przeczytam i już "nigdy" do nich nie wrócę. Nie potrafiłabym traktować jak wroga osoby, która tylko nie lubi mojej ulubionej powieści. Gusta są różne ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post jest lekko żartobliwy, pisałam o tym na początku wpisu :P
      Moja mama też tak mówiła dopóki nie zaczęła czytać książek z mojej biblioteczki :P

      Usuń
  6. Świetny post :D Sama utożsamiam się ze wszystkim, co opisałaś. Dodałabym jeszcze ciągły brak czasu i spóźnianie się, bo zasiedziało się w księgarni lub w bibliotece :P
    Pozdrawiam, Little Nerd
    http://littlenerdwithglasses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czasie będzie w następnej części :)
      Cieszę się, że się spodobało ^^

      Usuń
  7. Czytałam trochę z przymrużeniem oka, choć muszę przyznać, że ostatnimi czasy zaczęło mi się wydawać, że mam prawdziwą obsesję na punkcie książek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie to prawdziwe. Tylko u mnie w rodzince trochę inaczej, bo tylko ja w domu czytam. :')
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post i jaki prawdziwy :P Ja się wciąż zastanawiam, kiedy Mąż mnie wymelduje z domu za ilość książek... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nigdy! Jedyne co powinien zrobić w tej sytuacji to składać Ci nowe regały :)

      Usuń
  10. Cudowny post! Zgadzam się z nim i w ogóle, ale wpadłam dodać jedynie pytanie, skąd pochodzi 1 gif.
    Bardzo lubię filmy o zakupoholiczkach, także jeśli wiesz to czekam niesamowicie na odpowiedź <3

    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie jest to gif z "Gossip girl" czyli po prostu z serialu "Plotkara" :) Ale nie jestem w 100% pewna.

      Usuń
  11. wczoraj poszłam na zakupy, szukałam sukienki na wesele. wróciłam do domu z 3 książkami z biblioteki :D coś w tym jest! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sukienkę kupiłaś? :P I jakie książki zgarnęłaś? ^^

      Usuń
  12. U mnie najbardziej sprawdza się szukanie książek xD Nie mam pieniędzy, ale co tam. Ważne że przynajmniej pooglądam ;p Jak na razie żadnych książek nie kupuje, niestety są ważniejsze wydatki. Dorosłe życie jest takie złe ;p
    http://swiatrico.blogspot.com/2017/03/kolor-magii-terry-pratchett.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często szukam książek, a nie mogę ich kupić :P Ale wtedy robię post i czytelnicy kupują :D

      Usuń
  13. My filmoholicy tez nie dosypiamy 😉❗ mniej kupujemy ale wzrok meczymy tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze Was rozumiem, bo i ja czasami nie śpię pół nocy na rzecz filmu :P

      Usuń
  14. Ahaha, świetny post! Sama prawda!
    Ja od kiedy dołączyłam do blogosfery i pilniej śledzę premiery książek, zaczęłam hurtowo zamawiać w przedsprzedażach. Mój portfel mnie za to nienawidzi!

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tak samo! I regał też, bo coraz więcej ciężaru dźwiga :P

      Usuń
  15. O tak z trójką się absolutnie zgadzam! :) Nie tylko blogi, ale portale książkowe, nowości o książkach wydarzenia literackie, wywiady z pisarzami... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda :P I później dziwimy się, że brak nam czasu na naukę :P

      Usuń
  16. Świetny post ;) Z takimi argumentami nie ma się co kłócić, po prostu strzał w dziesiątkę :D Czekam na drugą edycję.
    Pozdrawiam cieplutko i zostaję na dłużej ;)
    Zapraszam też do mnie na konkurs ;)
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :) Na konkurs oczywiście wpadnę ^^

      Usuń
  17. Chciałabym mieć taką biblioteczke jak ze zdjęcia xdd
    Lepiej żałować wydanych pieniędzy niż straconych okazji! Nigdy nie wiesz, na co najdzie Cię ochota na czytanie. A może akurat na tę powieść której w ogóle nie znasz i w której tematyce się nie obracasz, a która kupiłaś za 9,99? XD

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, święte słowa! :D
      Oj chyba każdy książkoholik marzy o takiej biblioteczce :)

      Usuń
  18. Świetny posta :) Taki prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie naprawdę przeogromna motywacja.
Tak, to właśnie dzięki Tobie nadal tu jestem i chcę tworzyć jeszcze więcej <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.