czwartek, 20 lipca 2017

To, co nas dzieli

Cześć, widzę, że nadal nie macie dość moich recenzji, więc postanowiłam, że dodam dziś jeszcze jedną, a dopiero później tag lub książkową top listę :)
Dziś zapraszam Was na recenzję To, co nas dzieli autorstwa Anny McPartlin.
Eve Hayes i Lily Brennan były nierozłączne, ale gdy miały osiemnaście lat, podczas wakacji wydarzyło się coś, co je rozdzieliło i zniszczyło ich przyjaźń. Po dwudziestu latach Eve, znana projektantka biżuterii, wraca na stałe do Dublina. Stara się odszukać dawną przyjaciółkę, ale nie może trafić na żaden jej ślad, nawet w internecie. Pewnej nocy Eve ulega poważnemu wypadkowi. W szpitalu odkrywa, że Lily pracuje tam jako pielęgniarka. Dawne przyjaciółki mają szansę wyjaśnić to, co między nimi zaszło, odbudować bliskie relacje, a przede wszystkim pomóc sobie nawzajem.

Uwielbiam Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu (recenzja), więc od razu miałam ochotę i na tę powieść. Nie czytałam nawet opisu tylko po nią sięgnęłam.

Muszę przyznać, że z początku książka była trochę zagmatwana i ciężko mi się czytało, na szczęście później było coraz lepiej i wszystko nabrało sensu.
Niemniej jednak historia ta nie wstrząsnęła mnie tak jak poprzednia powieść autorki. Była interesująca, wzruszająca i pełna emocji, ale w porównaniu do Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu była tylko dobra.
Jednak po części rozumiem niedopracowanie tej historii. Myślę, że autorka bardziej skupiła się na wykreowaniu bohaterów. Czytelnik mógł ich dobrze poznać i przywiązać się do nich.
Mimo małego zapomnienia o rozwinięciu fabuły, A. McPartlin potrafiła stworzyć bardzo dobre momenty napięcia, smutku, niedowierzania i strachu. Poza tym połączyła teraźniejszość z przeszłością, co akurat w tej historii współgrało idealnie. Pisarka pokazała przez to jak zmienia się życie i charakter bohaterów.
Największym plusem powieści jest poruszenie dość trudnych tematów takich jak nieszczęśliwe małżeństwo, przemoc, romans czy tragiczny wypadek i dojście do siebie po takim zdarzeniu.
Są to problemy, które w naszych czasach występują coraz częściej i myślę, że autorka napisała o nich w taki sposób, aby czytelnikom, którzy zmagają się  z takimi problemami dało to do myślenia i pomogło w podjęciu prawidłowej decyzji.

W książce w realistyczny sposób ukazany jest obraz mężczyzny, który uważa kobietę za swoją własność. Możemy poznać uczucia jakie im towarzyszą. Wątek ten pokazuje jak brutalne mogą być takie związki i jak niszczą życie drugiej osoby.
Inne motywy są ukazane równie dobrze jak ten.

Jest to również historia o przyjaźni. Pokazuje, że nawet po kilku straconych latach warto naprawić swoje błędy i o nią walczyć. To ciężkie zadanie, ale nie jest niewykonalne, więc trzeba próbować i wierzyć, że się uda.
Autorka pokazała nam przypadek naprawdę pięknej przyjaźni.
Podsumowując, To, co nas dzieli wywołuje naprawdę dużo emocji i sprzecznych myśli. Poza tym książka jest napisana w lekki i przyjemny sposób, a jednocześnie jest czymś więcej niż tylko rozrywką. Porusza naprawdę trudne tematy i pokazuje je w realistyczny sposób. Ukazuje również piękno i siłę przyjaźni. Myślę, że warto zapoznać się z twórczością tej autorki, bo jej powieści są naprawdę dobre.
Polecam zacząć Wam od tej, a skończyć na najlepszej powieści, czyli Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu.

Tytuł: To, co nas dzieli
Autor: Anna McPartlin
Tłumacz: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Ilość stron: 415
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 7-8/10

Zaczytanych chwil kochani!
10

sobota, 15 lipca 2017

Chłopak, który o mnie walczył

Cześć! Dziś kolejna recenzja, ponieważ ostatnio było ich dość mało, a widzę, że moje recenzje bardzo się Wam podobają. Bardzo się z tego cieszę! ^^
A więc napiszę sobie troszkę o Chłopak, który o mnie walczył autorstwa Kirsty Moseley.
No i niestety dzisiejsza opinia nie będzie pełna pozytywów. Jak pierwsza część podobała mi się naprawdę bardzo to tę niestety chciałam odłożyć po 50 stronach.
Jako, że jest to drugi tom, to dla rozeznania w sytuacji dodam opis pierwszej części (recenzja).
Poznali się w nocnym klubie.
Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie szuka problemów.
Ellie kończy szkołę i niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna, ale nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego chłopaka, który ją oczaruje.
Więcej Wam nie zdradzę (lubimyczytac.pl i opis na okładce zdradza za dużo), ale dopowiem Wam tylko, że fabuła tyczy się wokół przyszłości Jamie'go, dawnego związku Ellie i miłości.

Może zaczniemy od minusów, aby później porozmawiać o tych dobrych aspektach książki :)

Pierwszym minusem jest monotonność przez około pierwsze 100 stron. O jejku, czytało się to naprawdę wolno i chciało się ziewać. Nawet tragiczny zwrot akcji tego nie zmienił, nadal zasypiałam.
Później było lepiej, ale o tym trochę niżej.

Nie podobał mi się również wątek straty bliskiej osoby. Według mnie ten motyw nie był wystarczająco realistyczny. Oczywiście w poszczególnych momentach rozpacz była odczuwalna, ale w niektórych chwilach czytelnik o tym zapominał chociaż strata nadal była jednym z głównych wątków. No cóż, jakoś to przeżyłam.
W książce zdenerwowało mnie całkowite zapomnienie o Toby'm- ważnej osobie w życiu bohaterki. Był i znikł jakby nic nie znaczył. Po części to rozumiem, ale niezbyt podobało mi się zakończenie tej sprawy z nim. No bo halo, nie tylko główna bohaterka ma uczucia!
Po części minusem jest także główna bohaterka, często była naprawdę irytująca i podejmowała strasznie głupie decyzje. Czasami miałam ochotę zacząć na nią krzyczeć i kazać otworzyć jej wreszcie oczy.

I według mnie wadą jest również przewidywalność. Od pierwszego rozdziału do ostatniego wiedziałam co się wydarzy. Ja naprawdę rozumiem, że to romans czy też obyczajówka i wątki często są takie same, ale autorka mogła postarać się chociaż o trochę oryginalności. Eh, na szczęście skończyłam już przygodę z autorką.
Chociaż muszę przyznać, że zakończenie było całkiem przyjemne!

Dość pastwienia się nad tą powieścią, przejdźmy do plusów!

Książkę tak jak poprzednią część czyta się w ekspresowym tempie (oczywiście po pierwszych 100 stronach)! Gdybym miała czas na pewno skończyłabym ją w jeden dzień :)
Do tego przyczyniło się oczywiście to, że autorka dobrze napisała dialogi i opisy. Były proste i niewymagające dłuższego myślenia nad nimi. K. Moseley ma naprawdę przyjemny styl pisania.
Poza tym wykreowała głównego bohatera tak, że pomimo iż nie jest zbyt dobrym człowiekiem, to i tak czytelniczki go po prostu kochają! Pod koniec książki w szczególności!

W tej historii nie było dużego przepychu wydarzeń i postaci co również można uznać za plus. Chociaż czasami wydawały mi się mało realne, ale może tylko mi :)

Niemniej jednak z przykrością muszę przyznać, że autorka mnie zawiodła, dość mocno. Pierwsza część podobała mi się naprawdę bardzo i nauczyła mnie kilku ważnych rzeczy, a ta niestety poza tym, że trzeba spędzać czas z rodziną póki można, nie nauczyła mnie zbyt wiele.
Nie żałuję czasu, który z nią spędziłam, bo zrelaksowałam się czytając tę powieść, ale wiem, że mogłam wykorzystać go na lepszą książkę.

Jeśli jednak lubi się luźne historie miłosne i szuka się książki na odstresowanie i "odmóżdżenie" to polecam po nią sięgnąć :)
Ja zakończyłam swoją przygodę z Kirsty Moseley, bo po prostu mnie zawiodła. Jednakże jeśli chcecie to próbujcie jej książek i wyróbcie sobie własną opinię ^^
Tytuł: Chłopak, który o mnie walczył
Autor: Kirsty Moseley
Tłumacz: Danuta Fryzowska
Ilość stron: 336
Gatunek: literatura młodzieżowa, romans
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 4-5/10
13

niedziela, 9 lipca 2017

Światło, które utraciliśmy

Cześć! Na koniec tygodnia przychodzę do Was z recenzją Światło, które utraciliśmy.
Niestety recenzja troszkę niedopracowana, bo naprawdę trudno mi napisać opinię o tej powieści, bo nadal do końca nie wiem co o niej sądzę. 
Pierwsze zdjęcie troszkę wygasiłam, więc utraciło słoneczne światło. Podoba się Wam?
Lucy i Gabe poznali się 11 września 2011 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się ostatnią?

Muszę przyznać, że była wyjątkowa- tak, to to prawda, ale mimo tego nie czułam przy jej czytaniu większych emocji i nie wstrząsnęła mną np. jak Promyczek. Jednak przebrnęłam przez nią z przyjemnością.
W szczególności dlatego, że wydarzenia były realne przez co czytelnik może wczuć się w historię. 
Ta recenzja i tak nie ma już  składu ani ładu, więc napiszę troszkę o bohaterach.
Tak jak Gabe interesuję się fotografią i chcę wiązać z tym przyszłość, dlatego też to jego życie najbardziej mnie zainteresowało. Czytając jego historię zastanawiałam się również nad swoją, ponieważ nie chcę żeby moja pasja pochłonęła mnie aż tak bardzo, że zrujnuje mi życie.

Polubiłam również główną bohaterkę,  ponieważ nie była jedną z tych irytujących i podejmujących głupie decyzje dziewczyn. Trzymałam za nią kciuki.  Jest silną i szczerą osobą.

Dlatego jeśli chodzi o bohaterów to jestem jak najbardziej na tak! Autorka wiedziała jak przedstawić postacie w wyjątkowy, ale i realistyczny sposób.

Cała powieść jest świetną inspiracją, ponieważ pokazuje nam jak jedna decyzja może zmienić bieg naszego życia. To nie tylko powieść o miłości, to także historia o czasie, wyborach dobrych decyzji, pasji i życiu.
Książka jest wzruszająca i pełna emocji. Jednocześnie jest również prawdziwa i piękna. Niestety pomimo to z nadal niewiadomych powodów czuję niedosyt i lekkie rozczarowanie. Myślę, że może być to spowodowane przewidywalnymi wydarzeniami i książka mnie nie zaskoczyła. 
Niemniej jednak jest to dobra historia i warto się z nią zapoznać chociażby dlatego aby zastanowić się nad swoim życiem i wyborami, które musimy podejmować.

Podsumowując, Światło, które utraciliśmy to książka pełna emocji, która uczy człowieka jak ważne jest podejmowanie dobrych decyzji i łączenie rodziny i pasji razem- nie osobno. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, jednakże jest do bólu przewidywalna przez co historia troszkę traci na swojej wartości, ponieważ w pewnych momentach powieści czuje się znużenie. Jako, że powieść jest naprawdę poprawna można poczuć niedosyt, tak jak stało się to w moim przypadku.
Niemniej jednak polecam i nie żałuje spędzonego z nią czasu.

Tytuł: Światło, które utraciliśmy
Autor: Jill Santopolo
Tłumacz: Mateusz Borowski
Ilość stron: 304
Gatunek: literatura współczesna
Wydawnictwo: Otwarte
Moja ocena: 7-7.5/10

Duża ilość zdjęć, ale mój kot jest taki uroczy!
Zaczytanego dnia!
26

czwartek, 29 czerwca 2017

4 książki na lato

Cześć, zauważyłam ostatnio posty z polecajkami książek na lato, spodobało mi się to, że każdy poleca coś innego, więc i ja chciałabym Wam zaproponować 4 książki na wakacyjny czas :)
Post jest krótki, ale myślę, że się Wam spodoba! ^^
"Oddam Ci słońce" Jandy Nelson 
Ta książka jest po prostu fenomenalna. Brakuje przy niej słów, natomiast łez można uronić naprawdę dużo! Ta historia trafia prosto w serce i zostawia w nim żal, smutek i tysiąc innych emocji.
Jest to również książka o ciepłym i przyjemnym stylu. Nie tylko jeśli chodzi o uczucia, natura w tej powieści również jest idealna- morze, las, słońce, piękne widoki. Poza tym historia dzieje się w czasie lata!
Uczy również tolerancji, akceptacji, miłości i pasji.
To moja ulubiona książka, naprawdę polecam.
Seria "Biuro Podróży Samotnych Serc" Katy Colins
Ta seria książek opiera się na wycieczkach do ciepłych i egzotycznych krajów, więc to seria idealna na lato! Dzieje się w niej naprawdę dużo zabawnych, ale i niebezpiecznych sytuacji. Możemy poznać także zwyczaje poszczególnych miejsc i poczytać o zabytkach i ludziach z tych krajów.
Poza tym autorka wplątała wątek miłosny i pracoholizm, więc czego chcieć więcej? :)
Recenzja 1 i
Duologia "Lato koloru wiśni" Carina Bartsch
Humor, miłość i ironia-  na tym właśnie opiera się ta seria. Duologia ta w przezabawny sposób ukazuje historię dwóch zakochanych w sobie osób. Co chwilę płaczemy ze śmiechu, naprawdę! Jednak w historii nie brakuje chwil w których mamy ochotę uronić łzy smutku. Polecam z całego serduszka! 
Poza tym ten cykl czyta się naprawdę szybko!
"Promyczek" Kim Holden
Ta powieść mną wstrząsnęła i nadal trudno mi o niej pisać. 
To historia pełna uczuć, gwałtownych i szokujących zdarzeń oraz tajemnic. Jednakże jest równocześnie ciepła i wzruszająca. To historia, która jest zabawna, smutna  i zastanawiająca jednocześnie.
Pomimo prawie 600 stron czyta się bardzo szybko, ja przeczytałam w ciągu dwóch dni. Czytelnik równie szybko zżywa się z bohaterami i przeżywa razem z nimi. 
To naprawdę cudowna powieść. 
Chcielibyście recenzję Promyczka? :)

Zaczytanych chwil!
44

piątek, 23 czerwca 2017

Wakacyjny TBR

Cześć, zaczęły się wakacje, więc czas na TBR! ^^ 
Planuję przeczytać naprawdę dużo, oczywiście według mnie, bo moje tempo czytania nie jest zbyt szybkie.
Nie przedłużając zapraszam do czytania! I piszcie oczywiście co Wy planujecie przeczytać w ten wolny czas lub co już przeczytaliście z listy poniżej :)
1."Rozjemca" Brandon Sanderson
2."Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow
3."Endgame" James Frey
4.Tutaj miał być Bukowski, ale już go przeczytałam . "Pamiętnik" Nicholas Sparks
5."Chłopiec-duch" Martin Pistorius i Megan Lloyd Davies
6."Baśniarz" Antonia Michaelis
7.Tu miało być Mleko i miód, ale też przeczytałam. "Biblioteka dusz" Ransom Riggs
8."Król Kruków" Maggie Stiefvater
9."Cyrk nocy" Erin Morgenstern
10."Potomkowie" Tosca Lee
11."Kłamca i szpieg" Rebbeca Stead
12."Promyczek" Kim Holden
13."Lola" Aleksandra Białczak
14."Alcatraz  kontra bibliotekarze. Piasek Raszida" Brandon Sanderson
15."Alcatraz  kontra bibliotekarze. Kości skryby" Brandon Sanderson
16."Kasacja" Remigiusz Mróz
17."Graficzna Podróż" Ed Sheeran
18."Oddam Ci słońce" Jandy Nelson 
19."To, co nas dzieli" Anna McPartlin
20."Chłopak, który o mnie walczył" Kirsty Moseley

To tyle jeśli chodzi o moje plany :) Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać  wszystkie książki z tego wpisu. Najbardziej chcę zrobić re-reading Oddam Ci słońce, bo to moja ulubiona powieść :)
Jeśli się uda, to chciałabym przeczytać troszkę ponad 20 książek, ale nie wiem czy to wykonalne, ponieważ zaczynam kurs prawa jazdy, więc mogę mieć zbyt mało czasu. 

Zaczytanych chwil kochani!
32

wtorek, 20 czerwca 2017

Pisarze, których chcę poznać

Dziś przychodzę do Was z postem o autorach, których książek nie miałam okazji jeszcze czytać, a bardzo bym chciała. Wy też będziecie mieli w tym swój udział! Jaki? Już tłumaczę.
Chciałabym abyście w komentarzach napisali mi czy warto zapoznać się z tymi autorami i którą książkę przeczytać jako pierwszą. Wierzę, że pomożecie! 
Proszę Was również o wymienienie pisarzy, których Wy chcielibyście poznać :)
Remigiusz Mróz
Już od naprawdę długiego czasu planuję przeczytać coś tego autora, jednak zawsze jest "jakieś ale" i z księgarni wychodzę z całkiem inną książką. Powodów, dla których chcę zapoznać się z twórczością Pana Mroza jest naprawdę sporo, oczywiście wymienię kilka:

  • Jest nazywany polskim mistrzem kryminału.
  • Lubię polskich autorów, ale rzadko ich czytam. Muszę to zmienić.
  • Lubię kryminały i chcę czytać ich więcej.
  • Chcę się przekonać czy zachwyty na blogach i Bookstagramie są zasłużone i słuszne.
  • Mam ochotę na naprawdę sporą serię.
  • Chcę przekonać się czy szybkość pisania nie traci na jakości historii.
  • Chcę wiedzieć dlaczego wszyscy kochają serię z Chyłką! 
Myślę, że tyle powodów wystarczy, prawda? Od jakiej książki zacząć? :)

Brandon Sanderson
Do tego autora zachęca mnie naprawdę cudowna osoba, dlatego też wiem, że na tym autorze na pewno się nie zawiodę. 
Do tej pory nie czytałam zbyt wiele fantastyki, więc pomyślałam "Czemu nie? Może to mój nawy ulubiony gatunek?". Na tych wakacjach chcę czytać różną literaturę, w dużej części właśnie fantastykę. I tutaj również podam kilka powodów, dla których chcę poznać tego pisarza :)
  • To jeden z najpopularniejszych pisarzy.
  • Jego książki to grubaski, a takie właśnie są najlepsze!
  • Chcę poznać gatunek fantastyki z jak najlepszej strony.
  • Podobno autor naprawdę dobrze kreuje zarówno świat jak i bohaterów.
  • Słyszałam, że Sanderson nie dodaje niepotrzebnych faktów i zbędnych postaci.
  • Chcę mieć go na półce, bo ma piękne okładki!
Michaił Bułhakow
Powód zapoznania się z tym autorem jest naprawdę prosty- Bułhakow pisze klasykę. Nie jestem już małym dzieckiem i chcę zacząć czytać również poważniejszą literaturę. Poza tym np. Mistrz i Małgorzata przyda mi się na maturze. Chciałabym także zapoznać się z literaturą, która została uznana za najważniejszą w XX wieku.
Czytał ktoś z Was? Co o niej sądzicie? :)
Kim Holden
Ta autorka również zdobyła popularność na blogach i Instagramie. Naprawdę lubię romanse i powieści obyczajowe, więc chciałabym przekonać się czy historie K. Holden chwycą mnie za serce i jej książki powędrują na półkę ulubionych. Poprzez przeczytanie twórczości Holden chciałabym poznać nową definicję miłości. Czy to mi się uda? Przekonam się już w te wakacje ^^ 
Rupi Kaur
Tutaj powody są tylko dwa i to dość krótkie:
  • Chciałabym zacząć czytać poezję.
  • Chcę dowiedzieć się z jakiego powodu Mleko i miód zostało sprzedane aż w ponad pół miliona egzemplarzach.
No dobrze, trzeci powód też podam:
  • Chcę bardziej zrozumieć stratę, przemoc, kobiecość i miłość.
Pamiętajcie żeby w komentarzach podać jakich autorów chcecie poznać ^^

Zaczytanych chwil!
25

wtorek, 13 czerwca 2017

Nic do stracenia. Wreszcie wolni

Cześć, dzisiaj chciałabym Wam przedstawić krótką recenzję książki K. Moseley, a mianowicie Nic do stracenia. Wreszcie wolni. Jako, że jest to druga część, to nie będę dawać jej opisu, ponieważ wiem jak bardzo nie lubicie spoilerów :) Podam tylko link do recenzji pierwszej części, w której jest opisana fabuła powieści- recenzja.
Tak jak w pierwszej części i tu zacznę od bohaterów.
Ashton to nadal idealny wzór mężczyzny. Fakt, w tej części jest jeszcze lepszy. Stara się coraz bardziej.
Co do postaci Anny, to jestem miło zaskoczona, bo w tej części troszkę się poprawiła. Już nie jest ciągle taka irytująca i czasami podejmuje mądre decyzje. Spodobała mi się również jej wola walki na ostatnich stronach książki. To nie zmienia jednak faktu, że czasami miałam ochotę przenieść się do tej historii i nakrzyczeć na nią.


Nic do stracenia. Wreszcie wolni nadal jest książką, która pokazuje jak radzić sobie z demonami przeszłości. Ukazuje jak trudno pozbierać się i choć trochę zacząć cieszyć się życiem po bardzo traumatycznych przeżyciach. 
Plusem tej powieści jest przede wszystkim to, że autorka nie pokazała tego w przeciągu miesiąca czy dwóch, jak jest to w innych obyczajówkach. Nadała tej historii realny bieg wydarzeń i wtopiła w nią szczęśliwe i trudne momenty, co tylko dopełniło fabułę książki.

Nie zmienia to jednak faktu, że i tę książkę autorka napisała w lekki i przyjemny sposób, co powoduje, że czytelnik po prostu pochłania książkę. Chociaż w moim przypadku tak nie było, bo nauka niestety mi to uniemożliwiła. 
W poprzedniej części zakończenie troszkę mnie zawiodło, na szczęście w tej było lepiej. Wprawdzie było do przewidzenia, bo to w końcu romans, ale i tak akcja pod koniec książki była zaskakująca i trzymająca w napięciu. Naprawdę duży plus K. Moseley!

Książka ukazuje również jak piękna może być miłość i ile jesteśmy w stanie zrobić dla osoby, którą kochamy.

Podsumowując, Nic do stracenia.Wreszcie wolni to lekka i przyjemna powieść na kilka dni lub jeden naprawdę długi wieczór. To niezobowiązująca pozycja, którą czyta się błyskawicznie, przeżywa i zapomina po odstawieniu na półkę. Niemniej jednak polecam przeczytać tę pozycję, chociażby dla relaksu.
Ja nie sięgnę po nią jeszcze raz i po zakończeniu jeszcze jednej duologii tej autorki zakończę z nią przygodę, bo chciałabym czytać ambitniejszą literaturę. Niemniej jednak bardzo polecam osobom, które nie wymagają od literatury zbyt wiele :) 

Tytuł: Nic do stracenia. Wreszcie wolni
Autor: Kirsty Moseley
Ilość stron: 334
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 6/10

Zaczytanego dnia!
2

niedziela, 4 czerwca 2017

6 książek za 10 złotych #3

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z postem, który naprawdę bardzo lubicie, a mianowicie 6 książek za 10 złotych!
Przyznaję się szczerze, że nie mam czasu na robienie zdjęć i pisanie dłuższych postów, ale od środy moja nauka dobiega końca, więc będzie dużo wpisów!
Nie przedłużając zapraszam Was do czytania i zamawiania! :P

Opis: Siedemnastoletnia Amy i jej rodzice biorą udział w misji kosmicznej, której celem jest zaludnienie nowej planety. Podróż ma trwać 300 lat, dlatego pasażerowie zostają poddani hibernacji. Któregoś dnia Amy zostaje wyrwana z lodowatego snu. Ktoś próbował ją zamordować! Dziewczyna jest uwięziona na statyku kosmicznym, na którym rządzi przerażający przywódca. Jest jednak jeszcze następca władcy, który jest zafascynowany Amy. Chłopak chce przejąć władzę, cze Amy może mu zaufać?
Tytuł: W otchłani
Autor: Beth Revis
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Cena: 7,45 zł
Ilość stron: 392
Link: http://oczytani.pl/index.php?p10312,w-otchlani
Opis: Świat to za mało. To przesłanie zdaje się być myślą przewodnią kilkorga młodych indywidualistów, których losy splatają się przypadkowo na obozie językowym na Korsyce. Odkryją tam smak wolności i bezcenną wartość przyjaźni. Ich energia, walka o spełnienie marzeń i wiara w to, że można żyć inaczej, a nie tylko podążać utartymi schematami jest zaraźliwa. Czy wszystko jest na wyciągnięcie ręki? Zabawna, energetyczna i przede wszystkim motywująca powieść
Tytuł: Prawo pierwszych połączeń
Autor: Agnieszka Tomczyszyn
Wydawnictwo: MG
Cena: 7,95 zł
Ilość stron: 240
Link: http://oczytani.pl/index.php?p10099,prawo-pierwszych-polaczen
Opis: Czasem człowiek nie może wziąć się w garść, dopóki się doszczętnie nie rozsypie. Michael wpada pod samochód. Ku jemu zadowoleniu, nie ginie. Jednak pomimo heroicznego wsparcia żony, życie Michaela wymyka się spod kontroli. Jego córka ma problemy w szkole, a syn ukrywa w swoim pokoju narkotyki. Świrnięty policjant zaczyna prześladować całą rodzinę. Wszystko się psuje, nawet życie zawodowe Michaela. To zabawna, a jednocześnie bolesna powieść o miłości, rodzinie i ludzkim losie,
Tytuł: Czysty obłęd
Autor: Mark Lamprell
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cena: 9,65 zł
Ilość stron: 304
Link: http://oczytani.pl/index.php?p10137,czysty-obled
Opis: Althea i Oliver byli najlepszymi przyjaciółmi, nierozłączni od przedszkola. Althe nagle uświadamia sobie, że to co czuje do Olivera, wykracza poza przyjaźń. Oliver chce tylko, żeby ich życie wyglądało tak jak zawsze, ale gdy kolejny raz budzi się rano i nie pamięta nic z minionych tygodni, nie może zaprzeczyć, że coś jest nie tak. Cierpi na zespół Kleinego-Levina, zwanym syndromem śpiącej królewny.
Jak w takiej sytuacji potoczy się ich życie?
Tytuł: Althea & Oliver
Autor: Cristina Moracho
Wydawnictwo: Feeria Young
Cena: 7,45 zł
Ilość stron: 400
Link: http://oczytani.pl/index.php?p9432,althea-oliver
Opis: Jedna z najważniejszych powieści w dorobku George'a Orwell'a, w której wyraził swój niepokój wobec konsekwencji działań państw totalitarnych. Rok 1984 to antyutopia, w której opisana jest wizja niedalekiej przyszłości (powieść powstała w 1949 roku).
Tytuł: Rok 1984
Autor: George Orwell
Wydawnictwo: Muza
Cena: 6,50 zł
Ilość stron: 288
Link: http://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/rok-1984-george-orwell
Opis: To jedna z najsłynniejszych antyutopii w literaturze XX wieku. Przedstawiona w powieści wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą.
Tytuł: Nowy wspaniały świat
Autor: Aldous Huxley
Wydawnictwo: Muza
Cena: 6,83 zł
Ilość stron: 255
Link: http://www.taniaksiazka.pl/nowy-wspanialy-swiat-pocket-aldous-huxley-p-847229.html

To jest wydanie pocket, ale normalne też jest tanie, kosztuje ok. 13 złotych.


Na dziś to tyle. Mam nadzieję, że wpis się podoba ^^ Do zobaczenia niedługo kochani! 
19

wtorek, 23 maja 2017

Nic do stracenia. Początek

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z recenzją następnej książki K. Moseley. Zacznę może od opisu, a później przejdę do mojej chaotycznej recenzji :)
W dniu szesnastych urodzin Anna Spencer bawi się w klubie ze swoim chłopakiem. Wyjątkowy wieczór szybko się kończy, a poznany Carter Thomas, handlarz broni i narkotyków, zmienia kilka lat jej życia w piekło. Dzięki jej zeznaniom Carter zostaje skazany, ale z więzienia wciąż wysyła listy z pogróżkami. Ojciec Anny, wpływowy senator i kandydat na prezydenta, zrobi wszystko, by zapewnić jej bezpieczeństwo.
Ochroną Anny zajmie się przystojny komandos, Ashton Taylor. Aby nie wzbudzić podejrzeń, ma udawać jej chłopaka. Stara się pomóc jej przezwyciężyć koszmary przyszłości. Co z tego wyniknie?

Zacznę może od głównych bohaterów.
Autorka zastosowała tą samą charakterystykę co w poprzednich książkach- bohater jest idealny, a bohaterka potrzebuje właśnie takiej osoby.
Nie uważam to za minus, ale nie jest to także plus, bo w końcu czytelnik znudzony tym- odejdzie.
Jednakże i tak muszę przyznać, że postać Ashtona naprawdę mi się spodobała. Bohater był czuły, opiekuńczy i oczywiście miał idealny charakter.
Niestety powieść popsuła mi postać Anny. Na początku była do zniesienia, ale przez 100 ostatnich stron była naprawdę irytująca. Denerwowało mnie jej ciągłe niezdecydowanie i jej zabawa uczuciami Ashtona. Rozumiem, że dużo przeszła, ale czasami chciałam rzucić tą książką o ścianę, bo nie mogłam patrzeć jakie cierpienie zadaje innym.
Mam nadzieję, że druga część będzie lepsza i postać Anny zmieni się choć trochę.

Nic do stracenia jest książką, która pokazuje jak radzić sobie z demonami przeszłości. Pokazuje jak trudno pozbierać się i choć trochę zacząć cieszyć się życiem po bardzo traumatycznych przeżyciach.
Nie zmienia to jednak faktu, że i tę książkę autorka napisała w lekki i przyjemny sposób, co powoduje, że czytelnik po prostu pochłania książkę.

Plusem jest również to, że bohaterzy nie od razu się w sobie zakochują, chociaż nie zmienia to faktu, że autorka mogłaby przedstawić to wydarzenie troszkę później, bo było to zabawne, kiedy już po trzech dniach Anna pozwalała dotykać się Ashtonowi, a wcześniej nawet rodzice nie mogli dotknąć jej dłoni.
K. Moseley podzieliła również narracje na dwóch głównych bohaterów, dzięki czemu możemy lepiej ich poznać.
Muszę przyznać, że zakończenie troszkę mnie zawiodło. Chociaż wiem, że będzie druga część to na koniec spodziewałam się czegoś "wow!", co spowoduje, że od razu chciałabym następną część. Niestety tak się nie stało.

Podsumowując, Nic do stracenia to lekka i przyjemna powieść na dwa czy trzy długie wieczory. To niezobowiązująca pozycja, którą czyta się błyskawicznie, przeżywa i zapomina po odstawieniu na półkę. Niemniej jednak polecam przeczytać tę pozycję, chociażby dla relaksu.
Nie brakuje tu oczywiście scen miłosnych, bo w końcu to romans :)
Tytuł: Nic do stracenia. Początek
Autor: Kirsty Moseley
Ilość stron: 464
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 7/10

Zaczytanych chwil kochani! 

5

wtorek, 16 maja 2017

Alkoholowy Tag Książkowy

Jako, że niedawno dodałam recenzję  na bloga (klik)  i pytania do blogera (klik), postanowiłam, że czas na tag!
Muszę przyznać, że długo szukałam tagu, który byłby ciekawy, lekko zabawny i przede wszystkim oryginalny i znalazłam!
Internet zaprowadził mnie na blog Kac Killer, na który serdecznie zapraszam :) Zauważyłam na nim Alkoholowy Tag Książkowy i pomyślałam, że to świetny pomysł! Autor bloga miał naprawdę dobry pomysł!
Zbliża się lato i słoneczko, więc zaszalejmy!
PERŁA- pozycja, którą kupiłam tanio, a okazała się całkiem niezła.
Dla mnie taką książką jest Do wszystkich chłopców, których kochałam, tę powieść kupiłam za 10 złotych! Naprawdę!
I muszę przyznać, że czytanie jej było naprawdę przyjemne, a sama powieść również była niczego sobie. Szkoda tylko, że w Polsce lubią wydawać tylko pierwsze tomy i po pozostałe będę musiała sięgnąć w języku angielskim, z tymi brzydkimi okładkami! 
Jeśli chcielibyście recenzję tej książki, to piszcie śmiało kochani :)

TANIE WINO- pozycja, którą kupiłam tanio, a była tragiczna.
Nie wymagałam dużo od książki kupionej za 5 złotych, ale myślałam, że będzie dobra chociaż troszkę. Okazało się jednak, że lepsze rzeczy pisałam, kiedy byłam małym dzieckiem niż to co znajduje się w tej książce. A mowa tu o Pocałunki z piekła. Ja naprawdę do tej pory nie wiem co to miało być. Autorzy tej książki chyba zrobili to dla żartu, naprawdę. Omijajcie tę książkę szerokim łukiem!

PIWO KRAFTOWE- książka świetna, niszowa, którą nie każdy doceni. 
Według mnie jest naprawdę dużo niedocenionych książek, które są naprawdę dobre! Taką powieścią jest na przykład Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu, to cudowna książka, która ma w sobie duży przekaz, a znam niewiele osób, które ją przeczytało (recenzja). 
Poza tym muszę wymienić tu jeszcze serię Ogień i woda, która jest świetna i moim zdaniem lepsza od Igrzysk Śmierci, a naprawdę rzadko widzę ją w blogosferze i na forach książkowych (recenzja). Ludzie, czytajcie to!
Muszę wspomnieć również o książce Imię wiatru, jest świetna, a naprawdę mało osób ją przeczytało. I poleciła mi ją naprawdę cudowna i wyjątkowa osoba! 
CZYSTA- książka, po której miałam kaca 
I tu ponownie jest Gdzieś ta w szczęśliwym miejscu, jednakże nie tylko bo chciałabym jeszcze wspomnieć o trylogii Szkoła latania (recenzje- 1 i 2). Po skończeniu tych książek moja pierwsza myśl, to "Co ja teraz zrobię ze swoim życiem?", a po dwóch następnych dniach nadal nie mogłam ruszyć żadnej innej książki, nawet mojego ukochanego Oddam Ci słońce.

LIKIER KOKOSOWY- przyjemna, choć nieco egzotyczna książka. 
Jeśli egzotyczna, to moja pierwsza myśl wędruje do dwóch tomów serii Biuro Podróży Samotnych Serc (recenzje 1 i 2). Akcja pierwszej części dzieje się w Tajlandii, natomiast drugiej w Indiach. Książki czytało się naprawdę świetnie- miłosna historia, problemy w pracy i  inne szalone wydarzenia na tle egzotycznych krajów- czego chcieć więcej? 

KAMIKADZE- książka, którą czyta się szybko.
I tutaj polecę serię, a mianowicie Lato koloru wiśni. Pierwszy tom tej serii (recenzja) przeczytałam w dwa dni, a książka ma około 500 stron!  Drugi niestety czytałam troszkę dłużej, ale tylko dlatego, że musiałam się uczyć. To przyjemna, lekka i co najważniejsze zabawna seria, którą czyta się naprawdę szybkim tempem. 

CHLANIE NA POSIADÓWCE- książka, o której lubię rozmawiać. 
Lubię rozmawiać o każdej książce, więc jak tu wybrać?!
Postanowiłam, że w tym punkcie wymienię po prostu moje ulubione powieści, oczywiście znajdzie się tu Oddam Ci słońce, które jest cudowne! Poza tym muszę wspomnieć o Małym życiu- ta książka to dzieło sztuki i o Małym Księciu, bo ta z pozoru malutka książka, to wielka kopalnia inspirujących cytatów. 
Chcielibyście recenzje książek wymienionych w tym punkcie? :)

CH#@OWA IMPREZA- książka, której nie skończyła czytać
Tytuł tego punktu troszkę zmieniłam ponieważ mojego bloga czytają również osoby młodsze i nie chcę aby natknęły się na brzydkie słowa :)
Wracając do książki, której nie skończyłam czytać. hmm... Taką książką jest Pan Tadeusz, najgorsza lektura jaką miałam! 
Oczywiście nie zabraknie tu Pocałunków z piekła, bo ten zbiór opowiadań to czyste zło i odłożyłam je już po 30-40 stronach. Po zdjęciu możecie wywnioskować jakie nastawienie mam do tej książki.
ŻUBR- bestseller, który mi się nie podobał.
Hm, tak myślę i myślę i stwierdzam, że ma  kilka takich książek. A mam tu na myśli, chociażby Harry'ego Potter'a na którym zatrzymałam się przy pierwszym tomie i za żadne skarby świata nie wrócę do tej serii. Nie podoba mi się również ostatnio bardzo sławna Prawdodziejka.
A tu zostawiam Wam link, o popularnych książkach, których nie przeczytam.

WHISKY- książkowy klasyk, którym powinno się delektować. 
Długo nad tym myślałam i muszę przyznać, że naprawdę nie wiem. Czytam klasyki, ale obecnie nic nie przychodzi mi do głowy.
Może Wy polecicie mi coś dobrego? :)

GRZANE WINO- książka idealna na chłodne wieczory.
Dla mnie taką książką jest Lato koloru wiśni. To powieść, która jest tak ciepła i przyjemna, że pomimo chłodu jesteśmy rozgrzani. Zawiera również świetny humor, więc smutny i zimny wieczór nam nie grozi! (Dziękuję za książkę Bartek! :D)
Takimi książkami są również Małe życie, Do wszystkich chłopców, których kochałam oraz wiele wiele innych.
Każda książka jest dobra, więc jak tu je wymienić, hm?
SOMERSBY- książka idealna na lato.
Inne zasady lata! Nie dość, że tytuł jest idealny, to w dodatku akcja dzieje się oczywiście w lecie. Jest to przepiękna powieść o miłości, przyjaźni i akceptacji. Poza tym książka jest krótka, więc nawet brak czasu w letnie dni nie przeszkodzi nam, aby ją przeczytać.

NAJDROŻSZA FLASZKA W BARKU- książka, którą mam, słyszałam, że jest świetna, ale jeszcze jej nie przeczytałam.
Takich książek jest naprawdę dużo! Wymienię tylko cztery, dobrze? Więc, zacznę od Króla Kruków, który jest u mnie już naprawdę długo. Zrobili nawet dodruk, a ja nadal tego nie przeczytałam!
Mam również Promyczka (Dziękuję Magda!), ale jest tak grubaśny, że chyba poczeka na wakacje.
Na mojej półce czekają też Cyrk nocy i Szóstka wron. I kiedy ja to przeczytam, hm?
Słyszałam, że to świetne książki, a one czekają i czekają.
MODŻAJTO- książka dobra dla kobiet.
Według mnie taką książką jest Milion cudownych listów (recenzja już wkrótce!). Autorka książki opisuje swoje życie podczas choroby. Jest to bardzo motywująca i przede wszystkim mądra książka. Pokazuje, że niektóre nasze problemy, którymi się zamartwiamy to błahostki. Powieść ta jest bardzo kobieca i uczuciowa, więc każda kobieta powinna się z nią zapoznać.
Polecam również Mleko i miód, jest to poezja kobieca. I choć czytałam na razie tylko kilka tekstów z tej książki, to wiem, że jest naprawdę dobra, mocna i motywująca.
Te dwie książki są po prostu obowiązkowe!

TATRA- najgorsza książka mojego życia.
Nie mam takiej książki, ponieważ jeśli trafię na naprawdę tragiczną książkę, to po prostu ją odkładam, sprzedaję lub oddaje komuś lub do biblioteki.

PIĘĆDZIESIĄTKA CZYSTEJ Z SOKIEM GREJPFRUTOWYM- najlepsza książka jaką czytałam.
O jejku, jest to oczywiście Oddam Ci słońce, bo kocham tę książkę całym serduszkiem.
Jednak nie mogę wybrać tylko jednej, tak się nie da. Kocham za dużo powieści. Małe życie, Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu, Lato koloru wiśni, Mały Książę...

A do wykonania tagu nominuję:
I wszystkich chętnych :)

Mam nadzieję, że post się spodobał i nie zanudził Was. Do zobaczenia niebawem! 

19

poniedziałek, 8 maja 2017

Eccedentesiast- osoba ukrywająca ból za uśmiechem

Hej, hej kochani. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Eccedentesiast autorstwa Łukasza Skotniczny. Zapraszam do czytania!

Eccedentesiast to osoba ukrywająca ból za uśmiechem.
Dwóch chłopców, mających za sobą bolesną przeszłość targanych rozmaitymi problemami czasu dojrzewania, otrzymuje niezwykły dar. To, w jaki sposób go wykorzystają, zależy tylko od nich.
Zacznę może od minusów tej powieści.
Po pierwsze, w książce brakowało zdań złożonych, naprawdę. Autor napisał powieść w dziecinnie prostym stylu i przez to niestety troszkę źle się czytało. Miałam wrażenie, że niektóre zdania i dialogi były niepotrzebne i dość wymuszone. Niemniej jednak powieść czytało się bardzo szybko i w dużej mierze można to zawdzięczać właśnie prostocie pisania.

Drugim minusem jest sztuczne i nierealne opisanie umiejętności głównych bohaterów. Kiedy czyta się o tym, ma się wrażenie jakby była to bajka, taka dla dzieci.
Reakcja chłopców na otrzymane umiejętności była po prostu śmieszna, bo nikt normalny nie cieszyłby się z tego już po pięciu minutach od zauważenia tego.

Ostatnim minusem jest szybkie tempo wydarzeń i brak rozwinięcia do niektórych wątków. Wszystko dzieje się naprawdę pośpiesznie i nie da się porządnie wczytać ani przywiązać do którejś z postaci, ponieważ na po kilku stornach jest już mowa o zupełnie czym innym.
Teraz przejdźmy do plusów.
Autor miał bardzo dobry pomysł na fabułę i bohaterów, jednak w pełni nie wykorzystał swojego potencjału. Dobrał również oryginalnych bohaterów, którzy mieli niepowtarzalną osobowość i historię.
Naprawdę szkoda, że tego nie wykorzystał.

Jest krótka, co można uznać za plus, bo jest to powieść na jeden wieczór. Jednakże nie pogardziłabym nieco dłuższą, chociażby 300 stronicową historią.
Może jest nadzieja na kontynuację? Ponieważ autor zakończył to w dziwny i zaskakujący sposób i naprawdę jest to dobry materiał na dalszą część.

Ostatnim plusem jest połączenie romansu z thrillerem, ponieważ zostało to pokazane w naprawdę świetnym stylu.
Zaletą są również zwroty akcji i drastyczność poszczególnych fragmentów. I oczywiście brak happy end'u, za co duży plus, bo lubię takie zakończenia! Jednakże nic nie wiadomo, bo kontynuacja może zaskoczyć nas szczęśliwym zakończeniem.
Podsumowując, Eccedentesiast to prosta książka na jeden deszczowy wieczór. Jest dość niedopracowana, jednak wszystko da się naprawić w drugiej części :)
Nie zmienia to faktu, że jest to całkiem ciekawa powieść, która poprzez zwroty akcji przyciąga czytelnika do dalszego czytania.
Mi książka średnio przypadła do gustu i po dalszą część sięgnę tylko z czystej ciekawości. Jednakże dla mało wymagających czytelników ta książka będzie naprawdę bardzo dobra :)

Tytuł: Eccedentesiast
Autor: Łukasz Skotniczny
Ilość stron: 222
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 4.5/10

Recenzja naprawdę krótka, ale mam nadzieję, że się Wam spodoba.
Zaczytanych chwil!
8
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.