niedziela, 29 maja 2016

Nasze prawdziwe ja, czyli recenzja książki "Koszmarna Wycieczka"

Cześć kochani! W najbliższym czasie zasypię Was nowymi wpisami.
Miałam mały blogowy kryzys i nie miałam ochoty na bloga, czytanie czy nawet fotografię.
Ale wracam! Mam kilka pomysłów na posty, a mój stosik majowy jest całkiem duży więc w następnym wpisie pokaże Wam nowe cudeńka ^^

A dzisiaj, recenzja książki autorstwa Mileny Szczypki pt. Koszmarna wycieczka. 


Tak więc: Miłego czytania!
Grupa gimnazjalistów pod opieką wychowawcy wyjeżdża w góry na wycieczkę szkolną. 
Ale co w tym niezwykłego? O co chodzi w tej powieści?
Koszmarna wycieczka z opisu i okładki wydaje się książką, która napędzi nam trochę strachu i nie nauczy niczego szczególnego. No ale Nie oceniaj książki po okładce, prawda?
Nie będę opisywała tej książki, ale zdradzę Wam, iż chodzi tu o poznanie swojego prawdziwego oblicza, swojego charakteru w obliczu niebezpieczeństwa.

Książkę przeczytałam oczywiście w jeden dzień, jest bardzo krótka, ma tylko 91 stron.
Mogę powiedzieć, że czytałam ją z przyjemnością, ale nie przeczytam tej powieści ponownie.
A dlaczego?
Moim zdaniem jest to książka mało ambitna, może dlatego, że już wyrosłam z takich lekko banalnych historii. Jest to dobra książka na pozbycie się kaca książkowego (pisałam o tym punkcie tutaj ), jest lekka, niewymagająca i bardzo krótka.
Jeśli chodzi o mnie, to już po przeczytaniu kilkunastu stron domyśliłam się zakończenia. Chociaż muszę przyznać, że na koniec i tak byłam w lekkim szoku :)

Oczywiście twórczość Pani Mileny ma pozytywne cechy. 
Autorka poprzez ukazanie młodych osób w obliczu niebezpieczeństwa chce nam pokazać, że czasami udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, chce pokazać nam nasze prawdziwe ja.
Podsumowując, Koszmarna Wycieczka jest książką, która zawiera dobry pomysł na fabułę, ale autorka mogła bardziej rozwinąć i poprawić wykonanie. Jest tu małe napięcie, poczucie zagrożenia i niepokój, ale z połączeniem z kreacją bohaterów, wydaje się trochę nielogicznie.
Miało być strasznie, a w niektórych momentach było zabawnie, to w sumie dobrze, bo lubię się śmiać.
Spodziewałam się ciekawszej historii, ale i tak nie jest źle :)

Krótka recenzja, ale nie mam pojęcia co mogę jeszcze dodać, skoro książka nie ma nawet 100 stron :)

A za egzemplarz tej całkiem przyjemnej książki, dziękuję wydawnictwu Novae Res
Autor: Milena Szczypka
Tytuł: Koszmarna Wycieczka
Ilość stron: 96
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 5/10

Zaczytanych chwil!

4

piątek, 20 maja 2016

5 sposobów na pozbycie się "kaca książkowego". Volusequat buszuje po internecie #2

Zobaczyłam, że już dawno na moim blogu był poradnik.
Więc tak jak wcześniej, przeszukuję dla Was internet, aby znaleźć dobrą odpowiedź na wiecznie dręczące nas pytania książkowe.
To dość krótki post, ale myślę, że pomocny :)

Jak można już rozpoznać po tytule dzisiaj zamieszczę trochę informacji o tym jak rozwiać swojego "kaca książkowego" i znowu móc normalnie i przyjemnie czytać!

Co to takiego "kac książkowy"? 
Jest to śmiertelne zjawisko 21 wieku w książkowym świecie. Niemożliwość rozpoczęcia nowej książki, ponieważ jeszcze nie opuściło się świata z poprzedniej.

Jak sobie z nim radzić?
1.Poczekaj- jeśli problem siedzi w Twojej głowie to daj sobie trochę czasu. Nie męcz się, bo to może odepchnąć i zniechęcić Cię do naprawdę dobrej książki. Poczekaj, wyjdź z przyjaciółmi, pooglądaj jakiś serial, a może anime. Zapomnij o książkach, a z czasem ochota sama przyjdzie do Ciebie . I to nie mała!

2.Zmotywuj się- przeczytaj kilka pozytywnych recenzji książek, które posiadasz i jeszcze ich nie przeczytałeś. Możesz też obejrzeć kilka filmików naszych kochanych booktuberów, to naprawdę świetne osoby!

3.Przeczytaj coś lekkiego- Nie czytaj opasłych tomów ani książek, nad którymi trzeba się zastanowić. Sięgnij po coś niewymagającego intensywnego myślenia. Przekonasz się, że Twój umysł będzie prosił Cię później o jakąś ambitną lekturkę!

4.Wróć do czegoś co lubisz- przeczytaj książkę, która od dawna jest Twoją ulubioną albo chociaż fragmenty takiej powieści. Od takiego przyjemnego czytania, które daje Ci radość na pewno zechcę Ci się przeczytać następną cudowną książkę!

5.Zakupy!- Idź do księgarni i kup książkę, którą od zawsze chciałeś przeczytać. Skoro utkwiła w Twojej pamięci, to warto ją przeczytać, prawda?
Nie zwlekaj, jeśli masz kaca książkowego, to warto poświęcić te 40 zł na nową książkę!

Drogi czytelniku, jeśli dotrwałeś do końca tego wpisu (chociaż jest krótki), to wiedz, że jest mi bardzo miło z tego powodu i dziękuję Ci, że przeczytałeś coś nad czym pracowałam nie krótką chwilę.
Jeśli już to czytasz, napisz mi w komentarzu lub na jakiejkolwiek innej stronie (przekierowania do innych kont znajdziesz w zakładce z kontaktem i współpracą) o czym chciałbyś przeczytać w następnym takim wpisie. Czego jesteś ciekawy? Może historią książek?
Napisz, postaram się dla Ciebie wyszukać wszystkie najważniejsze i najciekawsze informacje na ten temat :)

 Zaczytanych chwil kochani!

5

piątek, 13 maja 2016

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która skradła moje serducho, czyli Cień wiatru.
Więc może przejdę do konkretów ^^
Nie chcę Wam dużo zdradzać, sami przekonajcie się o tym, że ta książka ma naprawdę cudowną treść.
Akcja wszystkich wydarzeń toczy się w Barcelonie, a głównym motywem jest książka, która może zmienić życie człowieka. Zdradzę Wam jeszcze, że główny bohater nazywa się Daniel Sempre i w jego przygodzie nie brakuje miłości, strachu i niezwykłych historii.

Cień wiatru to naprawdę ciekawa, pouczająca i poruszająca książka.
Już dawno widziałam ją na półkach w bibliotekach czy księgarniach, ale nie ciągnęło mnie do tej pozycji, nie zwracałam uwagi na tę książkę. Jednak kiedy przeczytałam kilka opinii na różnych forach internetowych , to od razu wybrałam się do biblioteki.

Już po pierwszych stronach, wiedziałam, że będzie to jedna z lepszych powieści jakie czytałam.
A dlaczego?
Po pierwsze powieść Zafona, to kopalnia cytatów! Co kilka stron coś zaznaczałam i zachwycałam się tym co pisze autor. Większość popularnych cytatów, których używałam i nie znałam autora są właśnie z tej książki! 
Podam Wam kilka poniżej, bo grzech tego nie zrobić.

"W chwili, kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze."

"Ludzie są gotowi wierzyć we wszystko, tylko nie w prawdę."

"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć."

"Czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej."
Po drugie! To powieść pełna niezwykłych historii, wielkich namiętności, przeklętych i tragicznych miłości, która rozgrywa się w pięknym mieście.

I po trzecie, książka zawiera zdjęcia, które po prostu ubóstwiam. Tak pięknie zgrywają się z treścią.

Resumując, Cień wiatru to książka, którą powinien przeczytać każdy książkoholik, niezależnie od tego czy jest kobietą czy mężczyzną.
Nawet jeśli nie lubi się takiego gatunku, to warto sięgnąć po tą pozycję, naprawdę. To książka dla każdego.
Jest w niej wiele cudownych cytatów, a kiedy czytałam to, czułam się jak główny bohater, a czasami razem z nim uczestniczyłam w przecudownych, jak i przerażających  przygodach. 
To jedna z najlepszych książek jakie czytałam w tym roku, jak i w całej mojej przygodzie z książkami. 
Jak na razie, nie potrafię znaleźć wad tej książki.
Aa! Zapomniałabym... Uwielbiam mroczne i straszne momenty! Autor naprawdę wiedział co piszę! Czasami, aż zimno przechodziło po ciele..

Autor: Carlos Ruiz Zafon
Tytuł: Cień wiatru
Ilość stron: 515
Wydawnictwo: Muza
Tłumacz (na j.polski):  Beata Fabjańska-Potapczuk
Moja ocena: 10/10

Ps. Podobają się Wam takie recenzje czy może wrócić do takich jak były przedtem? Co o tym sądzicie? Z chęcią Was wysłucham, a raczej przeczytam :D

A tymczasem:
Życzę Wam zaczytanego dnia!




19

czwartek, 5 maja 2016

Liebster Blog Award #4 i zmiany na blogu

Cześć!
Odpowiem dziś na kilka pytań od Karola . Nie jest ich dużo, ale zawsze coś!  :)

1.Masz jakieś nałogi związane z książkami?
Nałóg czytania też się liczy?
Kiedy gdzieś wychodzę, na przykład do szkoły, na spacer, do babci, to biorę ze sobą książkę. Rzadko się zdarza abym nie wzięła ze sobą jakiejś ciekawej lektury. Nie wiem czy można nazwać to nałogiem, ale trudno.
I kolejną rzeczą, którą robię, można powiedzieć, że nałogowo jest kupowanie zakładek i oczywiście książek! Kiedy jestem w księgarniach czy też w innych sklepach, to zawsze muszę przejrzeć półki z książkami. Jeśli nie kupię książki, to na pewno kupię zakładkę.

2.Ulubiona okładka 
Uwielbiam okładkę Oddam Ci słońce. Nie przepadam za twarzami na okładkach, ale tę po prostu ubóstwiam. Dodałabym jej zdjęcie, ale pożyczyłam książkę przyjaciółce.

3.Książka, która odrzuciła Cię swoim wyglądem.
Zdecydowanie Waleczna autorstwa Holly Black. Fuj. I nie dodam zdjęcia, bo jest okropna i jeszcze pęknie mi ekran..

4.Książka i...
I mój najukochańszy piesek, który nie pozwalał robić mi zdjęć!
Zdjęcie troszeczkę niewyraźne, ale i tak je uwielbiam.
5.Lecisz w wymarzoną podróż. Za jaką książkę chwycisz pierwszą? (Tu chyba jest zła forma, no ale nic nie zmieniałam)
Chwycę za Oddam Ci słońce, wiem, że dużo razy wspominam o tej książce, ale po prostu ją uwielbiam.

6.Powieść, która Cię rozczarowała?
Nie wiem. Musiała rozczarować mnie tak bardzo, że już dawno poszła w zapomnienie.

Pytania:
Pytania będą takie same jak wyżej + żebyście nie mieli takiego samego problemu jak ja "O nie, mój post będzie za krótki", to dodam kilka pytań od siebie.
1.Chcę Cię bardziej poznać, więc... Co lubisz? Czym się interesujesz? Opowiedz coś o sobie :)
2.Twoja ulubiona książka z dzieciństwa to?
3.Co robisz, kiedy nie masz humoru?
4.Lubisz zawierać nowe znajomości?
5.Jest jakaś książka, która zmieniła Twoje myślenie?

A nominuję:
Karola z Kiroku Books
I wszystkich, którym spodobały się te pytania i mają ochotę na nie odpowiedzieć :)

Zmiany!
Jeśli jesteście ze mną dłużej lub chociaż od kilku postów, to na pewno zauważyliście, że zmieniłam szablon.
Kiedy zakładałam bloga zainstalowałam zwykły, minimalistyczny szablon. Taki mi się podobał. 
Ale teraz, kiedy przeglądam blogi, zauważyłam, że bardzo dużo osób robi tak samo. 
Dlatego postanowiłam, że wprowadzę małe zmiany :) Pojawiły się również etykiety, polecane posty pod każdym wpisem itp. A do tego mój blog jest z kolorem, który lubię!
Podoba Wam się nowy wygląd? Coś dodać, a może zmienić? Piszcie śmiało kochani! ^^

A żeby umilić Wam czytanie i przeglądanie tego wpisu, wstawiam poniżej kilka zdjęć z pierwszych dni maja.

O dziwo znalazłam się po drugiej stronie obiektywu! Razem z moją przyjaciółką przeszłyśmy 6 km, trzeba było to uwiecznić i zrobić zdjęcie takiej pięknej przyrody.



Zaczytanych chwil!

7
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.